sobota, 19 maja 2012

10) Zapatrzona w Ciebie bez końca.




 Rozdział 10.



Na parterze była łazienka , kuchnia i salon. Na pierwszym piętrze – dwie sypialnie i dwie łazienki . Na drugim piętrze – cztery sypialnie , dwie łazienki  i pokój gościnny. Na trzecim – strych , siłownia, specjalna , ogromna garderoba , mini studio i pokój w którym  znajdowały się wszystkie nagrody , płyty i statuetki.
Pokój Nialla – od tej chwili nasz – był ogromny i piękny . Ściany koloru granatowego. Duża szafa , nieco mniejsze od niej łóżko , przy nim 2 lapmki nocne , a na ścianach zawieszone gitary – każda innego koloru . Spojrzałam na motyw pościeli łóżka i momentalnie wybuchnę łam śmiechem .
- Frytki , kurczaki , lody i hamburgery – masz gust – posłałam mu czarujący uśmiech.
- Wiem – powiedział dumny – a teraz się rozpakuj , jakby co będę na dole , trochę zgłodniałem od samego patrzenia na tą pościel.  
Ze słodką minką opuścił pokój. Wypakowałam wszystko , i poukładałam do szafek, po czym poszłam się odświeżyć. Postawiłam na zimny prysznic , który zawsze mnie rozluźniał. Przebrałam się w obcisłe niebieskie spodnie , białą bluzkę i czarną marynarkę.  


Włosy rozpuściłam. Były trochę rozczochrane i pokręcone. Taki ‘ artystyczny nieład’ . Poprawiłam makijaż i wyperfumowana udałam się do kuchni. Niall robił coś na blacie mebla , odwrócony tyłem. Gdy otworzyłam lodówkę , spokojnie odwrócił się w moim kierunku i zadławił się czymś ,co właśnie konsumował .
- Co ci jest ? – zaśmiałam się .
- Wyglądasz… -  widać było po nim , że nie był w stanie nic powiedzieć.
- Dobrze ? Dziękuję , w końcu musze się pokazać z jak najlepszej strony w nowym otoczeniu – puściłam oczko.
- Z całym szacunkiem do Londynu – ale  może się przy Tobie schować –przygryzł wargę.
- Chyba mówisz o sobie – pokazałam mu język a z lodówki wyjęłam sok pomarańczowy i napiłam się.
- Teraz moja kolej , poczekaj na mnie i wtedy pójdziemy – mówiąc , wyszedł .
Przeniosłam się do salonu i włączyłam plazmę.  ‘ Przeleciałam ‘ prawie wszystkie kanały ,zatrzymałam się jednak na plotkarskim programie. Na początku mówiono o Justinie Bieberze i jego związku z Seleną Gomez , po chwili jednak głos kobiety w telewizorze dodał :
- ‘’ Co do nowych związków - albo rodzi nam się też nowe uczucie albo to zwykła ściema.  Tak możemy opisać dzisiejsze wydarzenie. Na lotnisku w Londynie zauważono członka zespołu ‘’ One Direction’’ – Nialla Horana (18l.) Towarzyszyła mu jakaś dziewczyna. Na zdjęciach widzimy jak ta ‘’ nowa para’’ czule na siebie patrzy.  Czy fanki powinny czuć się zazdrosne ? ‘’ 

Po każdym zdaniu , pokazywane były nasze zdjęcia z lotniska.  Dalej wpatrywałam się  w telewizor , nie wiedziałam co o tym myśleć . Poczułam jak ktoś dotyka mnie po ramionach .
- Nie martw się , to normalne. Przejdzie im.
- Niall , nie martwie się o siebie tylko o Ciebie. Psuję twoją reputację.  Jesteś ze mną – normalną , przeciętną dziewczyną .  Inni pewnie woleliby kogoś równie sławnego . – zmarszczyłam brwi.
- Przestań tak mówić . Liczy się to co ja czuję do Ciebie , a jeśli  fanki są tymi prawdziwymi to nie będą miały nic przeciwko , tak powinny się zachować. Przecież sama dobrze to wiesz , jesteś jedną z nich prawda ? – musnął swoimi ustami mój nos .
- Ale Niall …
- Wstawaj – wyrwał mi pilot z ręki i wyłączył plazmę.
Podniosłam się z kanapy i obróciłam do Horana. Miał na sobie  białą bluzkę z pomarańczowym wzorkiem , zielone rurki , białe buty za kostkę i okulary na nosie. Wyglądał seksownie , szczególnie , że bluzka podkreślała jego umięśnione ręce.
- łał – tylko na tyle mnie było stać.
- A Tobie co ? – zachichotał.
- Wyglądasz… po prostu .. sam sex , mmm. – przygryzłam wargę.
- Teraz wiesz co chciałem powiedzieć , kiedy pierwszy raz Cię zobaczyłem – posłał mi uroczy uśmiech , po czym wziął mnie za rękę i pociągnął za sobą.
Godzinami zwiedzaliśmy różne miejsca ,weszliśmy nawet do kilku butików , bo Niall chciał sprawdzić w którym leci nowa piosenka Biebera , którą usłyszał gdy przechodziliśmy. Nagle grupa fanek zaatakowała nas na środku ulicy. Odsunęłam się trochę. Jak zawsze – piszczały , płakały i oświadczały mu się . Każda chciała też autograf i wspólne zdjęcie. Najbardziej podobało mi się to ,  że kiedy padały słowa fanek typu : ‘’ Wyjdziesz za mnie ? ‘’ – Niall zawsze odpowiadał  ‘’ TAK’’ . Był uroczy.
W krótkim czasie uwolniliśmy się od grupy dziewczyn . Niall ponownie złapał mnie za rękę i poszliśmy wzdłuż ulicy . Dostrzegłam Paparazzi na budynku obok.
 - Niall , chodźmy  stąd – rzuciłam.
- Dlaczego ?
- Paparazzi – wskazałam ukradkiem palcem.
- Co z nimi ? – zapytał ze zdziwieniem.
- No jak to co? Rozmawialiśmy o tym. Robią nam zdjęcia bez powodu. – popatrzałam w jego ciemne okulary marszcząc brwi.
- To dajmy im ten powód.
Złapał mnie za biodra , przysunął do siebie i zaczął namiętnie całować. Zapomniałam o całym świecie. Obchodził mnie tylko Niall , jego zapach , przyśpieszony oddech. Oderwałam się powoli od jego ust , ale on chciał więcej.
- Nie wygłupiaj się , nie teraz. Wszyscy się na nas gapią – zaśmiałam się.
- Mam nadzieję , że zdążyli zrobić te zdjęcia – powiedział dumny.  Kolejny raz splotliśmy nasze ręce i udaliśmy się w stronę domu.
________________________________________
Było już ciemno. NIall wyszedł załatwić coś z menagerem , więc zostałam sama.  Nagle usłyszałam jak mój telefon dzwoni. Wyświetlił się Zayn.
- Halo ?
- Cześć ! Jak tam u was ? – dała się reszta zespołu. Widać byłam na głośnomówiącym .
- Dobrze.
- Jak tam życie intymne ? –rzucił Harry.
- Przestań – zaśmiałam się .
- My pytamy serio , zmieniło się coś ? – chichrał się loczek.
- Nie , jest po staremu .
- To na co czekacie ?  
Posłuchaj . Kiedy byliśmy jeszcze wszyscy razem w Polsce , Niall cały czas o Tobie nawijał . On Cię kocha . Sądzi , że jesteś tą jedyną. 
- Mądry Harry , musiał oczywiście spytać się go czy wytrzymuje przy Tobie ze swoją umową – dodał Zayn.
- No właśnie , odpowiedział , że nie da rady . On chce to zrobić ! Widać , jak cierpi , że nie może być z Tobą bliżej . Chce zaryzykować , pozbyć się’ tego ‘ .  Sam powiedział , że to tylko kwestia czasu . Gdyby chodziło o sam ślub , odbyłby się nawet zaraz. Niestety jesteście jeszcze za młodzi. Poświęciłby swoją ‘ umowę’ , bo to Ciebie kocha, z resztą widać. Ma jeszcze do Ciebie trochę dystansu przez różnicę wieku ,ale przecież to tylko liczba . Chcemy dla was dobrze , dlatego nie chcemy Cię do niczego zmuszać  . Tylko Cię informujemy co się kroi  – dokończył loczek.
- Jestem zszokowana.
- Tak , wiemy to głupie . Tylko pamiętaj , tej rozmowy nie było . Jeszcze jedno , za dwa dni u was będziemy . Jemu też przemówimy do rozsądku i chcemy widzieć efekty .
- Dzięki chłopcy , przemyślę to .
- To my dziękujemy . Nie możemy patrzeć jak się marnujecie –  dodał Hazza i wszyscy wybuchnęli śmiechem .
- ‘’ Marnujecie ? ‘’ – to brzmiało dziwnie. Nagle usłyszałam jak ktoś wchodzi do domu. Lekko spanikowałam .
- Yy , no dobrze to na razie mamo , dziękuję i kocham Cię . Pa. – rozłączyłam się .  Do pokoju , w którym byłam wszedł Horan .
- Przecież mamy czas , możesz dłużej porozmawiać z mamą – puścił mi oczko i zadziornie się uśmiechnął.
- Jesteś pewien ? – pokazałam mu język .
 - Mamy tylko dwa dni spokoju , Liam dzwonił -  momentalnie zrobił się smutny .
- To wykorzystajmy to – przygryzłam wargę i uniosłam jedną brew ku górze.
Irlandczyk ku mojemu zdziwieniu  poszedł do kuchni.
- Nie słyszałeś co powiedziałam ?
- Kocham Cię , ale najpierw muszę coś zjeść .
Przypomniały mi się słowa chłopaków : ‘’ stara się zachować dystans’’  , ‘’ cierpi przez to ‘’.  ‘ Albo po prostu nie chce i próbuje się wymigać ‘ – pomyślałam .
- Nie to nie – burknęłam i położyłam się na kanapie. Rozmyślając o tym wszystkim , niespodziewanie zasnęłam.

1 komentarz:

  1. aww uwielbiam to i bardzo dziękuję <3
    czytało mi się tak świetnie,no jestem w szoku <3333
    kocham <333

    OdpowiedzUsuń