wtorek, 22 maja 2012

11) Zwątpienie




 Rozdział 11 . 


Tego dnia  nie działo się nic nadzwyczajnego. Dalej gniewałam się na blondyna. Gdy oglądałam newsy w TV , wrócił temat o związkach. 

‘’ A teraz niespodzianka ! na pierwszym miejscu naszej gorącej par-listy , bezwstydnie okazujący sobie  uczucia  , członek  zespołu 1D i … no właśnie ?! Kim jest ta dziewczyna ? Jeżeli wiecie o niej cokolwiek ,  bądź posiadacie mnóstwo informacji na jej temat , piszcie do nas ! Chętnie posłuchamy.  Specjalnie dla was kilka ich gorących zdjęć ‘’ 

Ta sytuacja wzbudziła u mnie jeszcze większą złość .  
 ‘ Na co jakimś obcym ludziom , jakiekolwiek informacje o mnie ?!’ – myślałam. 
  Poczułam jak Niall siada obok mnie .
- Jednak nie zapomnieli pstryknąć fotek  - powiedział , śmiejąc się  - Czy moja królewna życzy sobie czegoś ?
Nie odpowiedziałam.
- Ej no , mała – dał mi sójkę w bok.
  
‘ Co on sobie w ogóle myślał ? Jednego dnia traktuje mnie jak dojrzałą osobę , całując  i sprawiając , że świat jest lepszy , a drugiego traktuje mnie jak niedojrzałą , rozkapryszoną dziewczynkę . Gorzej niż siostrę.’ 

 Po chwili zadzwonił jego telefon .
- Cześć , jak tam ? O co chodzi ?  Tak , jest. Dobra , poczekaj .. – mówiąc to spojrzał na mnie kątem oka , po czym poszedł z telefonem na górę .
Zdziwiło mnie jego zachowanie.  Zawsze rozmawiał przy mnie przez telefon. Nic z tego nie rozumiałam , ale powoli miałam już dość. 
Udałam się do kuchni coś przegryźć. Idąc , ‘ stanęłam w lustrze’ , patrząc na siebie z obrzydzeniem. Nie znosiłam mojej figury ,tak jak i całego ciała. Za wszelką cenę chciałam schudnąć , niestety nigdy mi się to nie udawało . Łzy napłynęły mi do oczu.
‘ Jak ja mogę mu się podobać ? ‘  - pomyślałam . 
 W końcu , trzeba było przyznać , było mnóstwo dziewczyn ładniejszych i zgrabniejszych ode mnie . Z natury byłam blondynką z zielonymi oczyma,ale po czasie włosy zafarbowałam na jasny brąz.  Z czasem zaczęłam  żałować tej decyzji , dlatego , że nie byłam zbyt naturalna  , a takie właśnie dziewczyny Horan lubi . Do tego właśnie go poznałam i w gruncie rzeczy z nim jestem . 
 Byłam ciekawa ,co tak naprawdę o mnie myśli . 
Usłyszałam  jak blondyn zbiega ze schodów. Zobaczył mnie i niepewnie podszedł .  Spojrzał w moje zaszklone oczy.
- Kochanie , co jest ? – pogłaskał mnie po policzku .
- Jestem za gruba. Jak ty w ogóle możesz na mnie patrzeć ?! – wykrzyknęłam .
Niall czegoś się domyślił .
- Przestań tak mówić i mnie denerwować. Kocham Cię całą – taką jaka jesteś i jak wyglądasz. Jesteś piękna . Wiem jednak , że nie o to Ci się rozchodzi – spojrzał na mnie podejrzliwie .
- Kto dzwonił ? – zmieniłam temat , ale to też nie było rozwiązanie .
- Chłopaki.
- Co chcieli ? – ciągnęłam. 
- Porozmawiać o kilku sprawach , no wiesz kolejna trasa i takie tam . Och , przestań już. Mów za co jesteś zła .
Po chwili ciszy odpowiedziałam .
Mógłbyś sobie przypomnieć – odwróciłam się od niego i poszłam w końcu do kuchni . Otworzyłam lodówkę i wyjęłam jabłko. Oparłam się o blat i nerwowo  ze spuszczonym wzrokiem zrobiłam pierwszy kęs. W kilku sekundach Niall stał przede mną , opierając się o lodówkę.
- Przykro mi , ale mam kiepską pamięć i Ty musisz mi przypomnieć – domagał się moich wyjaśnień. Dobrze udawał. Za wszelką cenę chciał , żebym ja mu wszystko wygarnęła , a to mi łatwo nie przychodziło .
Zrobiłam kolejny kęs.
- Wczoraj zwyczajnie mnie spławiłeś – zacisnęłam ręce. Te słowa naprawdę bolały – Chciałam , żebyśmy spędzili  więcej czasu , w domu , razem zanim przyjedzie reszta i nie będziemy mieć go aż tyle dla siebie . Nie chcę przez to powiedzieć , że przeszkadzają mi lub , że to ich wina. Nie,  po prostu , może to dziwnie zabrzmi , ale nigdy nie mam Cię dosyć.  Najchętniej mogłabym chodzić z tobą do głupiej toalety , bylebyś się nie oddalał i cały czas był przy mnie.
Niall się uśmiechnął.
- Ale Ciebie oczywiście to nie interesuje , bo akurat wczoraj zaproponowałam Ci wspólne spędzenie czasu , a Ty poszedłeś ‘ coś zjeść ‘ i mnie olałeś .  
Przepraszam , że zapomniałam , że bardziej kochasz jedzenie. – wymachiwałam nerwowo rękoma , jedząc jabłko.  
Blondyna rozśmieszył ten widok.
- Bawi Cię to ? – zmarszczyłam brwi – Dobra … - odwróciłam się do niego tyłem.  Nagle poczułam zapach Nialla. Stał za mną , odgarniając mi włosy z szyi.
- Przepraszam za to, za wszystko . Po prostu uwielbiam , kiedy się denerwujesz – powiedział i pocałował mnie w szyję.
- Teraz to mnie zostaw i wyjdź.  Skoro … - nie dokończyłam , bo chłopak gwałtownie obrócił mnie do siebie i wyrwał mi jabłko z ręki , po czym wyrzucił je gdzieś na hol. Przywarł do mnie swoim ciężarem , tak , że z trudem łapałam oddech . Patrzałam w jego oczy , dalej opierając się o blat. Serce waliło mi coraz szybciej.  Po chwili milczenia , spytał  z poważną miną :
- Boisz się ?
 Nie wiedziałam co mu odpowiedzieć , byłam tak zaskoczona jego zachowaniem, którego nigdy wcześniej nie ujawniał . Po chwili zebrałam się na odwagę .
- Niby czego ? – zakpiłam odrobinę.
- Jestem od Ciebie starszy. Mogę zrobić Ci krzywdę- przyglądając mi się , przygryzł wargę.
- Nie zrobisz – powiedziałam pełna satysfakcji.
- Skąd ta pewność ?
- Bo mnie kochasz .
- Skąd wiesz ?
- Mówiłeś tak – odpowiedziałam  , jednak po chwili zdałam sobie sprawę , że te słowa  są nic warte .   
Robiło mi się już bardzo duszno , bo powoli mnie zgniatał .
- Mogłem kłamać – rzucił.
- Ach tak ? Proszę bardzo. Rób co chcesz, i tak już nie poczuję się bardziej  skrzywdzona – powiedziałam mu beznamiętnie , prosto w oczy .  
Patrzeliśmy na siebie dłuższą chwilę . 
 Nie miałam pojęcia co Irlandczyk chce zrobić. Widziałam tylko, że rozpatruje moje ostatnie wypowiedziane zdanie. W pewnym momencie przywarł do mnie jeszcze bardziej , aż jęknęłam . 
 On tylko szepnął mi na ucho :
- Nigdy Cię nie zostawię , ani nie skrzywdzę.  Kocham Cię ponad wszystko . Jesteś najlepszą ‘rzeczą’ jaka  natrafiła  mi się w życiu. Dla Ciebie mógłbym nawet .. Z resztą sama zobaczysz , jutro . 

Popatrzałam na jego usta. Niall zaczął mnie całować . Miałam już przyśpieszony oddech , przez jego ciężar na sobie . Po chwili nie mogłam się oprzeć i odwzajemniłam pocałunek. Złapałam go za szyję , a drugą ręką jeździłam po jego torsie. Moja ręka zatrzymała się na jego rozporku. Niall złapał mnie za uda i podniósł. Z ust przeniósł się na szyję . Całował mnie coraz niżej . Chwyciłam jego włosy. Słyszałam jak i jemu również mocno biło serce . Miałam lekkie podejrzenia , że do TEGO dojdzie. Irlandczyk posadził mnie na blacie i wsadził mi rękę pod bluzkę.  Jego opuszki palców wędrowały w okolicach zapięcia biustonosza. Drugą ręką ujął moją twarz i zatraciliśmy się w pocałunkach. 
Nagle ktoś zadzwonił do drzwi. Blondyn zignorował to . Ponownie usłyszałam dzwonek.
 - Niall, otwórz  - powiedziałam zdyszana .
- Nie teraz -  zamruczał 
- To aj to zrobię .
- No dobra, razem  - wziął mnie na ręce i poszedł w kierunku drzwi. Przygryzłam lekko jego ucho  i pociągnęłam za klamkę .
- Niespodzianka ! –usłyszeliśmy .
Do domu wtargnęli skaczący chłopcy z zespołu . Lou i Harry wyrwali mnie Niallowi , a Liam i Zayn  zaczęli go mocno ściskać .
- Nie spodziewaliście się nas tak szybko , co ? – zawołał Zayn .
- Nie umieliśmy się doczekać , kiedy was zobaczymy , tak bardzo się stęskniliśmy ! – powiedział Hazza , po czym razem z Lou postawili mnie na ziemię.
- Przyjechaliśmy szybciej , żeby zaplanować dla was jutrzejszy dzień ! – krzyknął Lou cały podekscytowany – Oczywiście nie musicie nam dziekować , wiemy , że nas kochacie a szczególnie mnie , bo to aj wszystko  wymyśliłem ! – triumfalnie się uśmiechnął .
-*Ekhem* - odchrząknął loczek .
- Znaczy chciałem powiedzieć , że Harold  też mi pomógł – puścił mi oczko , a Harry się szeroko uśmiechnął .
- Harold ? – zaśmiałam się .
- Proszę , nie mów tak – zarumienił się .
- Brzmi całkiem seksownie – pokazałam mu język .
- W takim razie masz moje pozwolenie  - z bananem na twarzy zaśmiał się i poszedł do Nialla .
- No dobra , a tak serio ?  Co wy niby chcecie zrobić ? 
-  Przed Państwem  , spec od randkowania - Louis Tomlinson !  - poklepał mnie po ramieniu i dodał :     - już nie mogę się doczekać .
---------------------------------------------------------------
Było grubo po 23.00  
Brałam prysznic w łazience .  
Rozmyślałam nad tym , co takiego stanie się jutro . Doskonale wiedziałam do czego powinno dojść , bo dlatego właśnie szybciej  przyjechali – aby nam ‘’ pomóc ‘’ .  Sami doskonali dalibyśmy sobie radę , dzisiaj . Niestety przeszkodzono nam w tym czasie. Zżerała mnie jednak ciekawość , w jakich okolicznościach to wszystko się odbędzie i co Lou wymyśli .
Nagle usłyszałam  , że ktoś wchodzi  do łazienki . Przestraszona odsunęłam się od drzwi kabiny jak najdalej. 
- Kochanie ? – to był ten piękny głos .  
Od razu mi ulżyło , że to Niall .  Chociaż nie. Chwila , co on tu robił ?!
- Coś się stało ? – zapytałam , kontynuując kąpiel .
- Nic takiego – usiadł przed kabiną  . Znowu zdziwiło mnie jego zachowanie.
- Niall ?  Skoro nic się nie stało , to po co tu przyszedłeś ?  - Spojrzałam na niego, wychylając głowę z kabiny .
  Cisza.  
Widziałam , jak blondyn oblizuje dolną wargę  , cały czas patrząc nie na moją twarz , tylko na tło kabiny , tam gdzie powinno było widać moje nogi . 
- A no tak . Przyszedłem się umyć  - ocknął się , wstał i poszedł  do umywalki . Odkręcił kran i wodą przemył twarz. Powtarzał tę czynność kilkakrotnie.
- Niall , jak chciałeś się ze mną kąpać , wystarczyło powiedzieć – zaśmiałam się .
W sekundzie znalazł się przy mnie .
- Za późno , już skończyłam , podaj mi ręcznik , proszę – wystawiłam tylko rękę, ponownie chowając się do kabiny . Nagle rozsunęły się drzwi , a do środka wparował Horan, przykrywając mnie ręcznikiem . Miałam szczęście , że zostało na mnie odrobina piany .
- Nie musiałeś tu wchodzić , żeby mi go podać -  zadziornie się uśmiechnęłam .
- Po pierwsze , chciałem . Po drugie , wcale nie musisz jeszcze kończyć – powiedział , całując mnie czule . 
Zawisłam na jego szyji .  Niespodziewanie Niall odkręcił kurek z zimną wodą.
- Co ty robisz  ?! Mi zmoczy się ręcznik , a Tobie ubranie ! – zaczęłam się śmiać .
- Dam Ci drugi ręcznik , a co do mnie – jeszcze nie jestem w pidżamie – dalej składał pocałunki na moich ustach .
- W takim razie , dlaczego leci zimna woda ? – spytałam .
-  Taki a la ‘ pocałunek w deszczu ‘ . Przecież deszcz nie jest gorący , chyba , że u Ciebie , bo tu w tym kraju …
- Och , skończ i bądź już cicho – zatkałam mu usta pocałunkiem . Byliśmy cali mokrzy . Poczułam jak ręce Nialla z mojej talii  , zjeżdżają coraz niżej .
- A co tu się wyprawia gołąbeczki ?!  - do łazienki wtargnął Louis – Harold , weź aparat i zrób im zdjęcie , bo nie wytrzymam ! – śmiał się .
Wyszłam z kabiny .
- Jest coś takiego jak przestrzeń osobista i trochę prywatności , zajrzyj do słownika – poklepałam Lou po ramieniu i uśmiechnięta udałam się w stronę sypialni .
Na schodach , zobaczyłam Harrego . Wyglądał , jakby zobaczył ducha .
- O matko , aż tak strasznie wyglądam ? – spytałam zmartwiona .
- Jesteś … pię …
* z łazienki wyszedł Lou i Niall .
- Normalna , naturalna, urodziwa. Niall to ma szczęście – speszył się , puścił mi oczko i dodał :
-  Chyba Liam mnie woła , to zobaczę co tam u niego -  i już go nie było .
Zszokował mnie . ‘  Co się z nim stało ? Czyży on się we mnie … Niee , to niemożliwe , może po prostu chciał być miły ‘  - pomyślałam i udałam się z blondynem do sypialni .


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz