Rozdział 10.
Na parterze była łazienka ,
kuchnia i salon. Na pierwszym piętrze – dwie sypialnie i dwie łazienki . Na
drugim piętrze – cztery sypialnie , dwie łazienki i pokój gościnny. Na trzecim – strych ,
siłownia, specjalna , ogromna garderoba , mini studio i pokój w którym znajdowały się wszystkie nagrody , płyty i
statuetki.
Pokój Nialla – od tej chwili nasz
– był ogromny i piękny . Ściany koloru granatowego. Duża szafa , nieco mniejsze
od niej łóżko , przy nim 2 lapmki nocne , a na ścianach zawieszone gitary –
każda innego koloru . Spojrzałam na motyw pościeli łóżka i momentalnie wybuchnę
łam śmiechem .
- Frytki , kurczaki , lody i
hamburgery – masz gust – posłałam mu czarujący uśmiech.
- Wiem – powiedział dumny – a
teraz się rozpakuj , jakby co będę na dole , trochę zgłodniałem od samego
patrzenia na tą pościel.
Ze słodką minką opuścił pokój. Wypakowałam wszystko ,
i poukładałam do szafek, po czym poszłam się odświeżyć. Postawiłam na zimny
prysznic , który zawsze mnie rozluźniał. Przebrałam się w obcisłe niebieskie
spodnie , białą bluzkę i czarną marynarkę.
Włosy rozpuściłam. Były trochę rozczochrane
i pokręcone. Taki ‘ artystyczny nieład’ . Poprawiłam makijaż i wyperfumowana
udałam się do kuchni. Niall robił coś na blacie mebla , odwrócony tyłem. Gdy
otworzyłam lodówkę , spokojnie odwrócił się w moim kierunku i zadławił się
czymś ,co właśnie konsumował .
- Co ci jest ? – zaśmiałam się .
- Wyglądasz… - widać było po nim , że nie był w stanie nic
powiedzieć.
- Dobrze ? Dziękuję , w końcu
musze się pokazać z jak najlepszej strony w nowym otoczeniu – puściłam oczko.
- Z całym szacunkiem do Londynu –
ale może się przy Tobie schować –przygryzł
wargę.
- Chyba mówisz o sobie –
pokazałam mu język a z lodówki wyjęłam sok pomarańczowy i napiłam się.
- Teraz moja kolej , poczekaj na
mnie i wtedy pójdziemy – mówiąc , wyszedł .
Przeniosłam się do salonu i
włączyłam plazmę. ‘ Przeleciałam ‘
prawie wszystkie kanały ,zatrzymałam się jednak na plotkarskim programie. Na
początku mówiono o Justinie Bieberze i jego związku z Seleną Gomez , po chwili
jednak głos kobiety w telewizorze dodał :
- ‘’ Co do nowych związków - albo
rodzi nam się też nowe uczucie albo to zwykła ściema. Tak możemy opisać dzisiejsze wydarzenie. Na
lotnisku w Londynie zauważono członka zespołu ‘’ One Direction’’ – Nialla Horana
(18l.) Towarzyszyła mu jakaś dziewczyna. Na zdjęciach widzimy jak ta ‘’ nowa
para’’ czule na siebie patrzy. Czy fanki
powinny czuć się zazdrosne ? ‘’
Po każdym zdaniu , pokazywane
były nasze zdjęcia z lotniska. Dalej
wpatrywałam się w telewizor , nie
wiedziałam co o tym myśleć . Poczułam jak ktoś dotyka mnie po ramionach .
- Nie martw się , to normalne.
Przejdzie im.
- Niall , nie martwie się o
siebie tylko o Ciebie. Psuję twoją reputację.
Jesteś ze mną – normalną , przeciętną dziewczyną . Inni pewnie woleliby kogoś równie sławnego . –
zmarszczyłam brwi.
- Przestań tak mówić . Liczy się
to co ja czuję do Ciebie , a jeśli fanki
są tymi prawdziwymi to nie będą miały nic przeciwko , tak powinny się zachować.
Przecież sama dobrze to wiesz , jesteś jedną z nich prawda ? – musnął swoimi
ustami mój nos .
- Ale Niall …
- Wstawaj – wyrwał mi pilot z
ręki i wyłączył plazmę.
Podniosłam się z kanapy i
obróciłam do Horana. Miał na sobie białą
bluzkę z pomarańczowym wzorkiem , zielone rurki , białe buty za kostkę i
okulary na nosie. Wyglądał seksownie , szczególnie , że bluzka podkreślała jego
umięśnione ręce.
- łał – tylko na tyle mnie było
stać.
- A Tobie co ? – zachichotał.
- Wyglądasz… po prostu .. sam sex
, mmm. – przygryzłam wargę.
- Teraz wiesz co chciałem
powiedzieć , kiedy pierwszy raz Cię zobaczyłem – posłał mi uroczy uśmiech , po
czym wziął mnie za rękę i pociągnął za sobą.
Godzinami zwiedzaliśmy różne
miejsca ,weszliśmy nawet do kilku butików , bo Niall chciał sprawdzić w którym
leci nowa piosenka Biebera , którą usłyszał gdy przechodziliśmy. Nagle grupa
fanek zaatakowała nas na środku ulicy. Odsunęłam się trochę. Jak zawsze –
piszczały , płakały i oświadczały mu się . Każda chciała też autograf i wspólne
zdjęcie. Najbardziej podobało mi się to , że kiedy padały słowa fanek typu : ‘’
Wyjdziesz za mnie ? ‘’ – Niall zawsze odpowiadał ‘’ TAK’’ . Był uroczy.
W krótkim czasie uwolniliśmy się
od grupy dziewczyn . Niall ponownie złapał mnie za rękę i poszliśmy wzdłuż
ulicy . Dostrzegłam Paparazzi na budynku obok.
- Niall , chodźmy stąd – rzuciłam.
- Dlaczego ?
- Paparazzi – wskazałam ukradkiem
palcem.
- Co z nimi ? – zapytał ze
zdziwieniem.
- No jak to co? Rozmawialiśmy o
tym. Robią nam zdjęcia bez powodu. – popatrzałam w jego ciemne okulary
marszcząc brwi.
- To dajmy im ten powód.
Złapał mnie za biodra , przysunął
do siebie i zaczął namiętnie całować. Zapomniałam o całym świecie. Obchodził
mnie tylko Niall , jego zapach , przyśpieszony oddech. Oderwałam się powoli od
jego ust , ale on chciał więcej.
- Nie wygłupiaj się , nie teraz.
Wszyscy się na nas gapią – zaśmiałam się.
- Mam nadzieję , że zdążyli zrobić
te zdjęcia – powiedział dumny. Kolejny
raz splotliśmy nasze ręce i udaliśmy się w stronę domu.
________________________________________
Było już ciemno. NIall wyszedł
załatwić coś z menagerem , więc zostałam sama. Nagle usłyszałam jak mój telefon dzwoni.
Wyświetlił się Zayn.
- Halo ?
- Cześć ! Jak tam u was ? – dała się
reszta zespołu. Widać byłam na głośnomówiącym .
- Dobrze.
- Jak tam życie intymne ? –rzucił
Harry.
- Przestań – zaśmiałam się .
- My pytamy serio , zmieniło się
coś ? – chichrał się loczek.
- Nie , jest po staremu .
- To na co czekacie ?
Posłuchaj .
Kiedy byliśmy jeszcze wszyscy razem w Polsce , Niall cały czas o Tobie nawijał
. On Cię kocha . Sądzi , że jesteś tą jedyną.
- Mądry Harry , musiał oczywiście
spytać się go czy wytrzymuje przy Tobie ze swoją umową – dodał Zayn.
- No właśnie , odpowiedział , że
nie da rady . On chce to zrobić ! Widać , jak cierpi , że nie może być z Tobą
bliżej . Chce zaryzykować , pozbyć się’ tego ‘ . Sam powiedział , że to tylko kwestia czasu .
Gdyby chodziło o sam ślub , odbyłby się nawet zaraz. Niestety jesteście jeszcze
za młodzi. Poświęciłby swoją ‘ umowę’ , bo to Ciebie kocha, z resztą widać. Ma jeszcze
do Ciebie trochę dystansu przez różnicę wieku ,ale przecież to tylko liczba .
Chcemy dla was dobrze , dlatego nie chcemy Cię do niczego zmuszać . Tylko Cię informujemy co się kroi – dokończył loczek.
- Jestem zszokowana.
- Tak , wiemy to głupie . Tylko pamiętaj
, tej rozmowy nie było . Jeszcze jedno , za dwa dni u was będziemy . Jemu też
przemówimy do rozsądku i chcemy widzieć efekty .
- Dzięki chłopcy , przemyślę to .
- To my dziękujemy . Nie możemy
patrzeć jak się marnujecie – dodał Hazza
i wszyscy wybuchnęli śmiechem .
- ‘’ Marnujecie ? ‘’ – to brzmiało
dziwnie. Nagle usłyszałam jak ktoś wchodzi do domu. Lekko spanikowałam .
- Yy , no dobrze to na razie mamo
, dziękuję i kocham Cię . Pa. – rozłączyłam się . Do pokoju , w którym byłam wszedł Horan .
- Przecież mamy czas , możesz
dłużej porozmawiać z mamą – puścił mi oczko i zadziornie się uśmiechnął.
- Jesteś pewien ? – pokazałam mu
język .
- Mamy tylko dwa dni spokoju , Liam dzwonił
- momentalnie zrobił się smutny .
- To wykorzystajmy to –
przygryzłam wargę i uniosłam jedną brew ku górze.
Irlandczyk ku mojemu zdziwieniu poszedł do kuchni.
- Nie słyszałeś co powiedziałam ?
- Kocham Cię , ale najpierw muszę
coś zjeść .
Przypomniały mi się słowa
chłopaków : ‘’ stara się zachować dystans’’ , ‘’ cierpi przez to ‘’. ‘ Albo po prostu nie chce i próbuje się
wymigać ‘ – pomyślałam .
- Nie to nie – burknęłam i
położyłam się na kanapie. Rozmyślając o tym wszystkim , niespodziewanie
zasnęłam.


aww uwielbiam to i bardzo dziękuję <3
OdpowiedzUsuńczytało mi się tak świetnie,no jestem w szoku <3333
kocham <333