czwartek, 16 sierpnia 2012

18) Change



Rozdział 18. 

Byliśmy w salonie.
Leżałam wtulona w Nialla. Myślałam tylko o tym, że nie wyobrażam sobie życia bez niego. 

 Jasne – każdej parze zdarzają się wzloty i upadki , mimo to się kochają.  Czasami kiedy tak rozmyślałam nad wszystkim – nie mogłam w to uwierzyć !  W to , że znam Nialla Horana, że jestem jego dziewczyną , jesteśmy w sobie zakochani , razem i leżę teraz obok niego. Moje marzenie się spełniło, ale czy na pewno ? Ciągle czuję niedobór czegoś. Nie mam pojęcia czego.

Moje przemyślenia przerwał błysk flesza. Niechętnie otwarłam oczy i zobaczyłam Louisa z aparatem w ręku.
- a Ty co robisz ?
- Testuję aparat. Pozatym , jadę dzisiaj do Eleanor i koniecznie muszę jej Ciebie pokazać. Chociażby na zdjęciu. Wyglądacie jak dwa aniołki – zaśmiał się – A propos mam dla was propozycję nie do odrzucenia.
- Zaskocz mnie.
- No więc… Jedźmy na ognisko. Pod namioty i no wiesz … taki wspólny wypad. Będzie super !
- No nie wiem czy to taki dobry …
- Świetnie! Dzisiaj o 17 wyjeżdżamy !  I … ekhm … Mam pytanie . Nie masz nic przeciwko , jeżeli wziąłbym ze sobą El? – patrzał na mnie z miną proszącego szczeniaczka. 

Ale czemu pytał się mnie o zdanie ?! Przecież to jego dziewczyna . Oczywiście , miałam pewne opory. Przyznaję , nie lubię spotykać się z nowymi ludźmi i udawać , że jest świetnie , choć wcale mi się to nie podoba. Dlatego , nie chciałam jej poznać. Była ode mnie starsza i traktowałaby mnie inaczej. 

- Jasne. Nie ma sprawy- lekko się uśmiechnęłam.
 - Jesteś super , dzięki ! a Ty Niall ?
Spojrzałam na Horana. Słodko spał.
- Myślę , że nie ma nic przeciwko – puściłam mu oczko.
- Dzięki , dzięki , dzięki ! – podskakując , wybiegł z pokoju. 

Powtórnie chciałam zamknąć oczy, ale przede mną stanął loczek. 

- Cześć- powiedział ściszonym głosem.
- Cześć . Dzisiaj jedziemy pod namioty.
- Tak wiem , ale ja nie jadę.
- Dlaczego ? – posmutniałam.
- No wiesz , nie chcę wam psuć zabawy.
- Przestań , bez Ciebie to nie to samo.
- No nie wiem …
- Proszę , dla mnie – powiedziałam , patrząc mu głęboko w oczy.
- Zgoda- szeroko się uśmiechnął. 

Pomyślałam , że robię mu nadzieję i ta myśl co chwilę powracała. Czułam się z tym źle , ale potrzebowałam Go.
- Co będziemy robić ? – wznowił temat.
- No wiesz , pewnie to co na każdym ognisku – rozmawiać, piec pianki , kiełbaski … Z resztą to pomysł Louisa , on rządzi.
- Racja , ciekawe co znowu wymyśli .
- Bierze ze sobą Eleanor- próbowałam być miła.
 - To nici z dzisiejszej nocy razem – zaśmiał się.
- Na pewno o Tobie nie zapomni – posłałam mu uśmiech .
- Haaaaaarold ! Przyjdź na chwilę !  


------------------------------------------------------ 
sorki , że tak krótko ale jest 03.31 a mi się chce strasznie spać xd  
wcześniej nie dałam rady dodać ... 
powiem wam tylko , że Harry zrobi coś ;d <dziwnego,fajnego>  
sama nie wiem co bym zrobiła w takiej sytuuacji ;d   

                      komentujcie !

9 komentarzy:

  1. pisz dalej ! :D juz sie doczekac nie moge ! ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. dajesz to ognisko :D
    i po co wołali Haroooolda :D
    <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widze tez sie nie mozesz doczekac tego ogniska ;*

      Usuń
    2. to ' po co wołali Harolda ' nie jest ważne xd :D

      Usuń
  3. Jest świetny ! Najlepszy jaki czytałam ! xx Pisz dalej . !

    OdpowiedzUsuń
  4. kiedy bedzie nastepna czesc ? ;oo

    OdpowiedzUsuń
  5. przepraszam , ale tyle spraw na głowie ... w przyszłym tygodniu , lub w weekend .

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj,
    Chciałabym Cię nominować do Liebster Award.
    Po szersze info zapraszam do mnie: http://silencemeanseverything1d.blogspot.com/
    Pozdrawiam,
    Christina.

    OdpowiedzUsuń