czwartek, 19 kwietnia 2012

4) Twoje oczy doprowadzają mnie do szaleństwa.



Rozdział 4.

Patrzałam w lustro . Nigdy nie cierpiałam swojego ciała , więc gdy przyszło mi na myśl , że Niall może mnie zobaczyć w takim stan.. Zaraz . Niall ! Kompletnie zapomniałam , że dzisiaj mam się z nim spotkać . Spojrzałam na zegarek .  Miałam dokładnie godzinę , aby się wyszkować . Siadłam  przed lustrem i wzięłam kosmetyczkę. Włosy spięłam w wysoki kucyk , nałożyłam porcelanowy podkład i przejechałam tuszem po rzęsach.  Założyłam czerwoną bluzkę z odsłoniętymi ramionami , dżinsowe , krótkie spodenki i białe trampki. Przerzuciłam torbę przez ramię,  założyłam okulary na nos i wyszłam jedząc jabłko .

Po piętnastu minutach byłam tam , gdzie jeszcze wczoraj stała ta piękna , ogromna scena.  Wokół mnie chodziło pełno osób. Każdy w swoją stronę. Było ich tak dużo , więc myślałam , że się zgubię. Zniecierpliwiona spojrzałam na zegarek – dochodziła 14.25 , czyli spóźniał się i to grubo . Nagle poczułam jak ktoś zamyka mi rękami oczy. Dłonie tej osoby były tak gładkie , że mogłabym zostać w tej pozycji na zawsze.  Wróciłam jednak do rzeczywistości i odwróciłam się.  Przedemną  stał Niall, ubrany w seksowną czerwoną bluzkę polo, granatowe rurki z wiszącym krokiem  i białe adidasy.  O dziwo byliśmy ubrani kolorystycznie tak samo. Ucieszył mnie ten fakt .
- Nie dość , że się spóźniłeś , to jeszcze ukradłeś mi pomysł na strój . – uśmiechnęłam się.
- O stroju chciałem powiedzieć to samo , a co do spóźnienia – miałem  jeszcze do załatwienia…
- Nie ma sprawy – Przerwałam – Nie musisz się tłumaczyć , chociaż powinieneś. Ten jeden raz Ci podaruję.
- Dziękuję.
- Ale zastanawia mnie , jak udało Ci się mnie znaleźć wokół takiego tłumu . Przecież sama się prawie zgubiłam.
- To proste. Odznaczasz się wszystkim . Jesteś wyjątkowa i że tak powiem literacko ‘’ twoją aurę zobaczyłbym nawet z zamkniętymi oczami ‘’ – puścił mi oko.
Zarumieniłam się odrobinę i zmieniłam temat.
- To gdzie idziemy ?
- Dzisiaj, tak jak mówiłem idziemy się najeść i lepiej poznać . Choć – powiedział i pociągnął mnie za rękę.
Szliśmy cały czas się śmiejąc z byle czego . W jego towarzystwie czułam się naprawdę inną osobą. Tak jakbym znała go od lat , ale nie jako bogatego chłopaka z One Direction , lecz zwykłego , miłego i przeciętnego chłopaka z podwórka.

Restauracja była ogromna., nie widziałam jej wcześniej.  Gdy weszliśmy , Niall zamówił stolik. Usiedliśmy naprzeciwko siebie i wzięliśmy menu do rąk. Blondyn zamówił dla nas dwa duże kurczaki i sałatkę . Następnie deser – 2 duże porcje lodów i shake’i . Do każdego dania mieliśmy inny napój. Nigdy nie lubiłam , gdy ktoś za mnie płaci , zwłaszcza  gdy kupuje , aż tyle co Horan. Powiedziałam mu o tym , ale On i tak postawił na swoim. Dopijając ostatnią porcje napoju , zaczęły się serie pytań.  Na ogół były normalne , ale niektóre – bezsensowne . Nam jednak w ogóle to nie przeszkadzało – mieliśmy z tego niezły ubaw.
 - A Jaki jest twój ulubiony kolor ? – zapytał
- Od zawsze – czerwony , ale od dzisiaj niebieski – uśmiechnęłam się.
 - Dlaczego ? – odwzajemnił uśmiech.
- Bo Twoje oczy … - nie potrafiłam dokończyć , bo właśnie w tym momencie centralnie w nie patrzałam . – były piękne .
- Mi zawsze podobał się zielony. Akurat Twoje tęczówki są tego samego koloru ... W skrócie – masz bardzo ładne oczy – zaśmiał się i dopił swój napój do końca.

Z restauracji wyszliśmy po 15 minutach , bo Niall musiał jeszcze zapłacić. Szliśmy bez celu . Nasze spotkanie w pewnym momencie się skończyło , ale On starał się improwizować , aby je przedłużyć .  Podobało mi się to , że nic teraz się dla mnie nie liczy – tylko On.  Chciałam widzieć tylko Jego i słuchać godzinami o czym opowiada . Zaszliśmy do parku . Było tam naprawdę cicho i spokojnie .  Czułam  się , jakbym była z Nim sama ca całym świecie . 
Usiedliśmy na ławce .  Niall zaczął mi się uważnie przyglądać , po czym powiedział :
- Wiesz , kiedy pierwszy raz widziałem zachód słońca z bliska , ogromne fale morskie oraz inne , najwspanialsze rzeczy , czy widoki , myślałem , że nie może być nic piękniejszego. Myliłem się . Właśnie siedzę obok dziewczyny , która swoją urodą i osobowością powala tamte rzeczy. 
- Dziękuję , to było miłe . – dość mocno się zarumieniłam  i odwróciłam się w stronę chłopaka.        Cały czas na mnie patrzał . Zaczął przybliżać swoją twarz do mojej , tak , że prawie stykaliśmy się nosami . Czułam jego gorący oddech . To miała być jedna z najpiękniejszych chwil w moim życiu …   I nagle mój telefon zaczął dzwonić .  ‘’ Głupi telefon ! ‘’ – zaklęłam w myślach i zobaczyłam , że moja mama dzwoni . Szybko odebrałam .
- Tak ?
- No wracaj już z tej swojej randki , kolacja czeka . Pośpiesz się .
- Mamo  ,to nie jest … No dobra , zbieram się . Pa.
Odłożyłam telefon i spojrzałam na blondyna . Bardzo speszyła nas ta sytuacja , jednak po chwili wstałam z miejsca i powiedziałam przepraszającym głosem :
- Wybacz mi , ale muszę już iść – posmutniałam .  Chłopak widząc to , szybko  wziął moją rękę , pociągnął za sobą i powiedział :
- No to na co czekamy? Choć szybciej , bo jutro też chcę Cię zobaczyć – puścił  mi oczko i razem pobiegliśmy w stronę hotelu .
-----------------------------------------------------
Pod drzwiami ‘ mojego  pokoju ‘  powiedziałam :
- Dziękuję Ci , bawiłam się świetnie w Twoim towarzystwie .  To najlepszy dzień w moim … - chciałam dokończyć ale Niall już prawie dotykał moich ust.
- Kochanie  pięć minut spóźnienia ! No chodź , bo kolacja stygnie ! – wołała moja mama .
- Znowu w nieodpowiednim momencie – palnęłam na głos , nie wiedząc o tym . Dopiero po chwili dotarło to do mnie i zarumieniłam się .
Blondyn zaśmiał się .
-  Dziękuję i dobranoc . Psst , sms ! – mrugnął i wyszedł .
 Udałam się do ‘ kuchni  ‘ , gdzie czekała moja mama.
-  Co ty tam z Nim .. ? – uśmiechała się .
- Do NICZEGO nie doszło , nie dopuściłaś do TEGO-  MAMO . – odwzajemniłam uśmiech , ale w środku – dalej byłam zła , że zmarnowałam taką szansę.
Kolacji prawie nie zjadłam , byłam zbytnio najedzona tym powiększonym ‘’  obiadem ‘’ z Horanem .
Po 23 położyłam się do łóżka . Kiedy miałam zamknąć oczy , dostałam  sms-a :
‘’ Hej śliczna , to co z jutrem ? ‘’   
Byłam wniebowzięta . Od razu odpisałam : 
‘’ Zdaję się na Ciebie – znowu ;) .’’ 
Kolejny sms :
‘’ W takim razie jutro idziemy ‘ do mnie ‘ , poznasz resztę i coś się jeszcze wymyśli ‘’
‘’ Dobrze , skoro taki masz plan . Cieszę się , dobranoc ‘’ – Wysłałam wiadomość z ogromnym bananem na twarzy . ‘’ Poznam 1D , nareszcie ! ‘’ – pomyślałam.
‘’ Wpadnę po Ciebie o 16 , dobranoc ‘’ – to był ostatni sms , który przeczytałam , bo padnięta – zasnęłam .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz