wtorek, 1 maja 2012

7) Poczuj, jak tęsknię .




 Rozdział VII

 Obudziłam się myśląc , że jest koło 09:00 . Myliłam się – dochodziła 15 .  Zdziwiłam się , bo nigdy tak długo nie spałam . ‘ To pewnie przez pogodę ‘ – pomyślałam wyglądając przez okno . Była straszna ulewa , która idealnie opisywała mój dzisiejszy nastrój .  Poszłam pod prysznic. Po  kąpieli przebrałam się w krótkie , obcisłe spodenki i bluzkę na ramiączkach .  Zrobiłam sobie luźny kucyk – żeby jakoś wyglądać i zadzwoniłam po pizzę . Po półgodzinie , ktoś zadzwonił do drzwi. Cały czas byłam dobita , myśląc o wczorajszym . To był już koniec . Tak mi się wydawało. Otworzyłam drzwi i oczom nie mogłam uwierzyć. Przedemną stał Niall , cały zapłakany z pudełkiem pizzy w ręku . Nie mogłam na Niego patrzeć , gdy płacze , więc chciałam zamknąć drzwi , ale on postawił przez próg swoją nogę .
- Poczekaj – powiedział spokojnym tonem .
- Na co ? Na kolejne pretensje ? Takie , które nie mają sensu ? Nie , dziękuję . Myślę , że wczoraj powiedziałeś wystarczająco dużo. – Znowu chciałam zamknąć drzwi .
- Stój . Przepraszam. – podał mi pudełko z pizzą.   
Rozchyliłam drzwi .
- Dzięki , ale nie musiałeś . Dostawca by mi przyniósł .
- Przepraszam , Wybacz mi . Jestem taki głupi .  Posłuchaj , muszę Ci coś powiedzieć .  
 Ja …   - Wciągnęłam go do środka i zamknęłam drzwi .
- Dobra , poczekaj . Usiądź , rozgość się , zjesz ze mną . A teraz idę przyszykować nasz’ obiad’. – powiedziałam i wyszłam do kuchni.  Nagle rozległo się pukanie do drzwi .
- Niall , mógłbyś otworzyć ? Jestem zajęta ! – Wołałam.  Po chwili usłyszałam tylko głos Irlandczyka :
- ‘ Dobrze , rozumiem . Do widzenia ‘ .  Weszłam do salonu i podałam pizzę na stół.
- Kto to był ? – spytałam.  Po jego minie sama nie wiedziałam co odpowie.
-  A no tak -  pokojówka , przyszła powiedzieć ,  że przyjdzie po ręczniki wieczorem .
 - Rozumiem , dzięki . – Usiadłam obok blondyna i popatrzałam na jego twarz.    Malował się na niej ból.  
Kiedy zjedliśmy ,  wznowiłam temat .
-  Chciałeś mi coś powiedzieć .  Mów teraz , słucham .
- Jakoś wyleciało mi z głowy . Po prostu chciałem Cię przeprosić , za to , że Cię tak potraktowałem i za to co powiedziałem.  Naprawdę nie wiem co mi odbiło . Błagam . Wybaczysz mi ?
 Nie mogłam znieść , tego jak cierpi , chociaż ze mną nie było lepiej .
- No , dobrze . – próbowałam się uśmiechnąć.
- Dziękuję . Naprawdę. A mam jeszcze jedno pytanie . Bo wiesz , my tak jakby to już przyjaciele , czy najlepsi  przyjaciele ? 
 Trochę mnie to zabolało , myślałam , że czuł coś więcej .
- Wydaje mi się , że jesteśmy .. kimś bardziej .. no, wiesz .
- Czyli najlepsi przyjaciele – uśmiechnął się. 
- Dobra . Najlepsi przyjaciele nie mają przed sobą tajemnic . Więc , zacznijmy od sekretów – Powiedziałam z poważną miną.
- Nie ma sprawy – bez wahania odpowiedział . Na jego twarzy  powoli było widać zadowolenie.
Po godzinie wspólnej ‘’ spowiedzi’’ , znałam połowę jego życia . Tej drugiej połowy nie zdążyłam ,  bo zasnęliśmy wtuleni w siebie – nie świadomi tego .
 Rano byliśmy w tej samej pozycji.   Obudziłam się - głowę miałam przy jego torsie. Zrobiło mi się bardzo gorąco . Niall spał dalej .Chciałam się podnieść , gdy zobaczyłam , że Horan trzyma ręce pod moją bluzką. Spojrzałam na niego , a on otworzył oczy . Kiedy to zobaczył , spanikował i wziął ręce . Zarumieniliśmy się obydwoje.

Chłopak miał pojechać załatwić ‘ małą sprawę ‘ jak to powiedział , więc miałam jakąś godzinę dla siebie. Przebrałam się w czarne szorty i czarną bluzkę na ramiączkach . Wyprostowałam włosy , spięłam w wysoki kucyk , pomalowałam się lekko i położyłam z powrotem na kanapie . Drzemałam.   Po jakimś czasie , dobiegł mnie dźwięk otwierających się drzwi.  Ktoś powoli do mnie podszedł . Po zapachu poznałam Nialla. Chłopak usiadł obok i zaczął głaskać mnie po skroni . Czułam się tak dobrze.   
– Chciałbym Ci powiedzieć , co naprawdę czuję , ale za bardzo Cię zraniłem . Wtedy , gdy byłaś w kuchni , przyszła jakaś kobieta. Powiedziała , że pół nocy nie przespała przez Twoje krzyki i płacz .  Mówiła też , że mam coś z tym zrobić , bo inaczej złoży skargę. Musiałaś być naprawdę… - nie dokończył . – Nie chcę , nawet wiedzieć tego , jak się musiałaś wtedy czuć . Ale prawda jest taka , że byłem zwyczajnie zazdrosny  , i … chyba Cię kocham . 
- Jak to ‘ chyba ‘ ? – powiedziałam , zapominając się , bo miałam udawać , że śpię .
- Bo nie wiem ,  co Ty czujesz do mnie . – Widziałam po nim , że był speszony .
- Zgadnij – powiedziałam , uśmiechając się nieśmiało . Niall powoli przysunął się do  mnie i pocałował mnie w policzek .
- A to co miało być ?
- ‘’ TO’’ miało znaczyć , że chcę taką niespodziankę dostać od Ciebie – mrugnął.  W odpowiedzi pokazałam mu tylko język i udałam się do kuchni . Otworzyłam lodówkę.  Po chwili  Horan stał już przy mnie .
- Co my tu mamy … - Nagle wyciągnęłam wielki tort w kształcie serca – Popatrzałam znacząco na chłopaka.
- To w ramach przeprosin.
- Rozumiem, ale zjemy to potem . Teraz jedź  do chłopaków i powiedz im co się z Tobą działo . Pewnie się martwią .
- Dziękuję – ponownie cmoknął mnie w policzek .
 - A teraz to za co ?
- Że jesteś – puścił mi oczko i z zalotnym uśmiechem wyszedł .
Idąc do salonu , spostrzegłam coś czerwonego na kanapie . Podeszłam bliżej i zobaczyłam bukiet czerwonych tulipanów. Zaśmiałam się tylko i włożyłam je do wazonu . ‘ Ach ten Niall ‘ – pomyślałam a na mojej twarzy znowu gościł uśmiech . 
--------------------------------------------------------------------------
Dochodziła godzina 20:00 . Mój telefon zaczął dzwonić. 
- Słucham ?
- Możesz do mnie wpaść ? – rozległ się ten czarujący głos.
- Niall? Co ty , przecież jest 20:00 – powiedziałam z rezygnacją w głosie.
- Proszę , na kolanach . To dla mnie ważne .
- Och , no dobra . Jadę . – rozłączyłam się . 
 Dalej zastanawiałam się kim dla siebie jesteśmy . Wczoraj uzgodniliśmy , że obejmuje nas umowa najlepszych przyjaciół , a dzisiaj wyznał mi co tak naprawdę do mnie czuje . Na razie nie dałam mu nic do zrozumienia . Przecież to oczywiste , że chciałam więcej , jednak coś mnie spowalniało .
Po godzinie dojechałam taksówką na miejsce . Zapukałam do drzwi . Otworzył je Zayn.
- Cześć , my się jeszcze  nie znamy .  Jestem Justin .
- Hej Justin . Zayn . Wiem kim jesteś , wejdź .- uśmiechnął się .
- Justin !!!  - rzucili się na mnie Louis i Harry – Miło Cię znowu widzieć ! Świetnie wyglądasz ! 
- Dziękuję wam , a gdzie Niall ? – spytałam już lekko podenerwowana.
-  Nialler ! Twoja dziewczyna już jest ! – wydarł się Zayn.
- My jeszcze nie … - speszyłam się .
- Jeszcze – dopowiedział Lou  a Zayn uniósł brwi w jednoznacznym uśmiechu .
Nagle Liam zbiegł na dół .
- Cześć  Justin , Liam jestem . Miło mi Cię wreszcie poznać – niespodziewanie mnie przytulił .
- Nawzajem – uśmiechnęłam się od ucha do ucha.
- Niall czeka na Ciebie u góry w pokoju . Na tę wiadomość zalazłam się rumieńcem .
- W ostatnim ? – spytałam , a uśmiech dalej towarzyszył mi na twarzy .
- Dokładnie – odwzajemnił uśmiech , po czym wszyscy udali się w swoją stronę.
 Po chwili stałam przed tymi samymi drzwiami co tamtego smutnego dnia . Weszłam do pokoju , podziwiając całkiem inne wnętrze. Wokół było pełno świec i grała nastrojowa muzyka .  Ktoś zamknął drzwi . Przestraszyłam się i odwróciłam . Zobaczyłam Nialla z zadziorną miną , przekręcającego kluczyk w drzwiach , i chowającego go do kieszeni .
- Hej , śliczna . Dziękuję , że przyszłaś – przygryzł wargę.
- Chyba mówisz o sobie – posłałam mu jeden z najlepszych uśmiechów , na jakie było mnie stać . – To jaki był powód , że musiałam tu przyjechać o 21 ?
- Chciałem Ci coś pokazać . – Wziął mnie za rękę i zaprowadził na balkon . Niebo było takie piękne , całe rozświetlone gwiazdami . Zupełnie jakbym patrzała w oczy blondyna . 
-  To jest po prostu przepiękne . – powiedziałam rozmarzona .
- Chyba mówisz o sobie – Niall cały czas się na mnie gapił .
- No co ? – zaśmiałam się .
- Śmieszę Cię ? A teraz Cię śmieszę ? – zaczął mnie łaskotać , po czym wziął na ręce i przeniósł do pokoju . W przeciągu kilku minut stałam już na nogach. Horan zaczął się do mnie przybliżać coraz bardziej, ale uciekłam mu do drzwi .
- Otwieraj ! Już ! – śmiałam się .
- Nigdy – pokazał mi język , ale nagle usiadł powoli na łóżku . Podeszłam do Niego. 
- Co się stało ?
- Usiądź . 
Zrobiłam co powiedział.
- Więc ?
On wyjął spod łóżka pilot.
- Będziemy oglądać telewizor ? – humor dalej mi dopisywał . 
 On tylko złapał  mnie za rękę i pociągnął za sobą . Wyszliśmy do salonu , gdzie była  plazma  wielkości stołu . Niall włączył telewizor a moim oczom ukazał się ogromny billboard , znajdujący się  na wieżowcu w  Londynie z napisem :
 ‘’ Justin , czy zgodzisz się zostać moją dziewczyną ? ‘’   - to było takie słodkie . W końcu nie codziennie widzi  się takie rzeczy . Spojrzałam na Niego , a on cały czas był wpatrzony we mnie jak w obrazek , oczekując mojej reakcji .
- Pewnie , Niall – uśmiechnęłam się słodko .  Irlandczyk podszedł i mocno mnie przytulił . Miał taki cudowny zapach . W jego ramionach czułam się bezpiecznie. Tej chwili miałam nie zapomnieć do końca życia. Niespodziewanie cała reszta 1D wtargnęła do salonu wygwizdując i śmiejąc się .

1 komentarz: