Rozdział 17.
Wchodząc do salonu , zauważyłam
tylko Zayna i Liama.
- Są na górze – powiedział Malik
, uśmiechając się lekko.
- Dzięki – odwzajemniłam uśmiech
, ale mój nastrój nie powrócił.
- Pamiętaj co powiedziałem –
szepnął mi na ucho Harry , po czym wyszedł posyłając mi szeroki uśmiech.
Weszłam na górę po schodach ,
kierując się w stronę sypialni blondyna. Przystanęłam , widząc , że Lou wychodzi z jego pokoju. Spojrzał na mnie , i
uśmiechnięty od razu podszedł.
- Co z nim ?- spytałam
zmartwiona.
- Trochę się biedak przejął
Twoimi wczorajszymi słowami. I … Wydaję
mi się , że jest zazdrosny.
- O kogo ? – miałam dość
problemów na głowie, żeby zadręczać się jeszcze myślą , ‘’ o kogo mój chłopak
to jeszcze nie jest zazdrosny ‘’ …
- No przecież nie o mnie –
zaśmiał się – Idź , bo się już stęsknił – poklepał mnie po ramieniu i odszedł.
Niepewnie weszłam do sypialni.
Niall leżał brzuchem na łóżku , a jego głowa
ze wszystkich stron otoczona była poduszkami różnej wielkości .
- Louis , daj mi już spokój.
Wybacz , ale nie mam ochoty widzieć już ani Ciebie , ani tej głupiej panny-
beznamiętne rzucił , dalej nie wynurzając się spod poduszek.
Nastała cisza. Poczułam jak pęka
mi serce.
- Louis ? Dalej tu stoisz?
Przecież Ci mówiłem … - wynurzył się i spojrzał na mnie w szoku.
- G-głupiej ? To już Ci się
znudziłam i jestem dla Ciebie głupia ? Świetnie !
- Nie , czekaj ! To nie tak ! Źle
mnie zrozumiałaś !
- Nie wydaję mi się ! – wybiegłam
, udając się przed dom.
- Pozcekaj ! – słyszałam jak za
mną biegnie.
Byłam już na schodach. Tam gdzie
jakieś półgodziny temu siedziałam z Harrym.
Po chwili przybiegł Niall. Miał łzy w oczach … jak i ja.
- Nie uciekaj ode mnie ! Nie
zostawiaj mnie ! – krzyczał , łapiąc mnie za ramię.
- Zostaw mnie ! – odepchnęłam go
– Nie potrafię wytrzymać chwili , kiedy
Cie nie widzę , kiedy nie ma Cię obok ! Nie potrafię ! A kiedy chcę wszystko
naprawić , Ty mówisz , że mnie nie chcesz !
- To nie tak !
- A jak ?! – popatrzałam w jego
oczy.
- Louis przyprowadzał do mnie
jakąś kobietę , która podobno była pielęgniarką
, jak i terapeutką ! Wymyślali ,
że jestem chory , bo przecież nic nie jadłem !
Zawracała mi głowę … Przypominała
o rzeczach ważnych w związku ,
podczas gdy nasz się sypał ! Miałem tego dosyć ! Chodziło o nią , nie o
Ciebie !
Po tych słowach miałam wyrzuty
sumienia . ZNOWU . Rozpłakałam się na
dobre .
- Jestem taka głupia ,
przepraszam ! Nie zasługuję na Ciebie !
- Nie mów tak. Wiesz, chciałem Cię przeprosić , tylko nie
płacz . Zostawiłem Cię z tym samą.
Pprostu wmurowało mnie , że jesteś w ciąży. Nie chcę Cię stracić. Kocham Cię
, z resztą sama wiesz , rozwiązałem dla
Ciebie ‘’ umowę’’ i …
- Czekaj , co ? Będziesz mi to
teraz wypominać ?! Jeśli masz to robić , to daruj sobie . Nie kazałam Ci się ze
mną kochać ! – Łzy lały mi się strumieniami , ale starałam się patrzeć mu
prosto w oczy.
- Przepraszam , niepowinienem był
tego mówić . Jesteś moim całym życiem .
A ja … Jestem zwykłym kretynem .
- No tu się zgodzę . Wiesz jak ja
się czuję ? Ja… Ja… nawet sobie nie wyobrażasz …
Przerwał mi pocałunkiem. Nie , to
nie był zwykły pocałunek. Był przepełniony miłością i namiętnością.
Po chwili ujął moją twarz w
dłonie i dalej patrząc w oczy powiedział :
- Naprawdę . Kocham Cię. Nie wiem
jak mam jeszcze to udowodnić , ale będę próbował. Nie umiem bez Ciebie żyć .
Zachowałem się jak kompletny palant. Po prostu nie jestem jeszcze gotowy na
dzie…
- Niall , ja nie jestem w ciąży –
przerwałam mu.
- J-jak to ? Co ? Mówiłaś … - był
zmieszany.
- Tak myślałam , ale zrobiłam
test. Wynik był negatywny. Nie ma się co martwić.
- O mój Boże, nawet nie wiesz jak
się cieszę- mocno mnie przytulił- Znaczy , chciałem powiedzieć , że chcę mieć z
Tobą dzieci. Chcę , mieć rodzinę. Nasze małe Horaniątka będą biegały po domu ,
a Ty będziesz się budzić w moich ramionach i wszystko będzie idealne. WSZYSTKO
w swoim czasie … bo…
- Rozumiem Niall , też Cię kocham
.
- Och , to teraz wszystko gra ?
Nie ma się czym martwić? Wybaczysz mi ?
- Nie ma . Tak , kochanie. I przepraszam …
- Nie Przepraszaj , to ja
przepraszam. Skończmy ten temat – po długim pocałunku , złapaliśmy się za ręce
i wróciliśmy do domu.







