poniedziałek, 18 czerwca 2012

13) One evening, my whole life.




Rozdział 13 .

Po krótkim czasie , Harry wziął ręce z moich oczu.  
Stałam wtedy w dużej , pięknej Sali . W każdym miejscu były porozsypane róże oraz pełno świec.  Na środku ujrzałam stolik dla dwojga , równie pięknie ozdobiony.  Nagle przede mną pojawili się Louis , Zayn , Liam i Harry.
- Pięknie wyglądasz ! – przytulił mnie Lou – I co? Podoba Ci się ? – wszyscy się do mnie szczerzyli .
- Jest… cudownie – mówiłam rozmarzona.
- Naprawdę ?
- Bez dwóch zdań.
- Uff , dobrze . To Nialler wszystko przygotował . My tylko pomagaliśmy mu przy stroju ,  bo chłopak miał problemy – z lekkim uśmiechem Lou  spuścił głowę.
- Niall ? wow .  Dziękuję wam bardzo , jesteście uroczy. Kocham Was – wyciągnęłam do nich ręce i po chwili wszyscy staliśmy w grupowym uścisku .
- My Ciebie też – odezwali się chórem.
- Nawet nie wiesz  jak – zaśmiał się cichutko Harry.
- Dobra , czas zostawić was samych . Miłej ‘ randki ‘ . Powodzenia – mrugnął Zayn i wszyscy skierowali się w stronę wyjścia .  W pewnym momencie dostrzegłam , jak Lou klepie Harrego po ramieniu , mówiąc : 
 - Będzie dobrze , stary . Masz mnie … 
I już ich nie było . 
 Martwiłam się o Harrego .  Ostatnio dziwnie się zachowywał. 

  Nagle ktoś objął mnie od tyłu i pocałował namiętnie w szyję. Odwróciłam się z uśmiechem na twarzy. To był mój blondyn , a kto inny.

- Tu jest przepięknie Niall , dziękuję . Nie wiedziałam , że jesteś taki … romantyczny .
- Louis Ci powiedział ? Co za gaduła – zaśmiał się słodko – Pięknie wyglądasz , z resztą jak zawsze. Dzisiaj jednak … olśniłaś mnie – złożył delikatny pocałunek na czubku mojego nosa.
- Ty też wyglądasz niesamowicie . Pierwszy raz widzę Cię .. takiego .

 * Niall miał na sobie granatową marynarkę pod kolor spodni , białą koszulę i takiego samego koloru buty za kostkę. Włosy miał postawione lekko na żelu. 

- Usiądźmy – zaproponował i szarmancko się przy tym uśmiechnął.
Zjedliśmy smaczną kolację i wróciliśmy do rozmów.
 Mijała 22 , gdy kelner przyniósł nam szampana.

 - Mam do Ciebie takie pytanie, kochanie- powiedziałam lekko zestresowana.
- Słucham – pochylił się do mnie.
- Skoro rozmawiamy szczerze .. Czy jest coś co chciałbyś we mnie zmienić ? – zrobiłam poważną minę.
- Tak, w stu procentach – odpowiedział dumny z siebie , cały czas się we mnie wpatrując.

Zaczęłam zastanawiać się nad swoim zachowaniem , wyglądem i wszystkim co tylko wpadło mi do głowy .   
‘ Co takiego może mu się we mnie nie podobać ?  Wiem , nie jestem idealna , ale spodziewałam się po nim innej odpowiedzi ..  Śmiech? Mamy podobny , więc odpada.  Dlaczego powiedział to z taką dumą w głosie ? . ‘

- No więc ? Co to takiego ? Co chcesz we mnie zmienić ? – musiałam wiedzieć .  
Dla niego byłam skłonna zrobić wszystko.

- Posłuchaj słońce . Jedyną rzeczą jaką chcę zmienić jest Twoje nazwisko – łobuzersko się uśmiechnął .

Nagle obawy mnie opuściły i zaczęłam się śmiać . 
‘ Ale zaraz, czy to znaczy , że .. ‘ 

 - O co dokładniej Ci chodzi ?
- No jak to o co , małżeństwo. Pięknie to będzie brzmieć :  Justine & Niall Horan , nie sądzisz ? – teraz to on się śmiał po czym  przesłał mi buziaka. 
------------------------------------------------------
Gdy  przyjechaliśmy do domu , wszyscy  już spali . Weszliśmy do salonu , zapalając światło. Usiadłam na sofie , ściągnęłam szpilki i oparłam nogi o stół.  Niall poszedł do barku  i wyciągnął czerwone wino , po czym nalał nam obojgu i dosiadł się do mnie.  

- Za nas kochanie .
- Za nas – uśmiechnęłam się i stuknęliśmy się kieliszkami . 
Co prawda mogliśmy być trochę wstawieni , ale tylko odrobinę , bo ani ja ani Niall nie byliśmy przyzwyczajeni do pi..  W porządku , mógł się trochę opić . Trochę albo nawet bardzo...  
---------------------------------------------+ 18 ----------------------------------------

Nagle  blondyn zaczął całować mnie namiętnie po szyi . Czułam na sobie jego gorący oddech z odrobiną alkoholu. Nie mogłam się mu oprzeć , więc pośpiesznie odłożyłam kieliszki na stół i odwzajemniłam pocałunek . Niall zaczął ściągać ze mnie kamizelkę. Ja oczywiście nie byłam mu dłużna .  Zdjęłam jego granatową marynarkę . Po chwili obydwoje upadliśmy na podłogę , głośno się śmiejąc. Zastaliśmy w dziwnej pozycji. Byłam gnieciona przez chłopaka. Jedną ręką zaczął powoli rozpinać tył mojej sukienki a drugą odgarniał mi włosy z twarzy . Chwyciłam za jego białą koszulę i zaczęłam rozpinać guziki .  Nie mogłam się oprzeć widoku jego nagiego  torsu , jednak zrzuciłam z siebie Horana i poszłam do kuchni. Napiłam się zimnej coli . Niall podszedł do mnie , złapał za biodra i przysunął mocno do siebie . Znowu odsunęłam się od niego. 

- Niall , kocham Cię , ale idę spać. Jestem padnięta..
Po chwili parsknęłam śmiechem , bo nie zdołałam wytrzymać z miny zmieszanego blondasa. 

- Kochasz mnie ? – spytał .
- Nie wyobrażasz sobie jak. A ty mnie ?
- Bardziej niż możesz to sobie wyobrazić.
- Jesteś trzeźwy mam nadzieję..
- Skoro Ty jeszcze stoisz , to mi też nic nie jest .
- Wiesz , zgłodniałam . Koniec czułości – wystawiłam mu język a chłopak złapał go ustami . 
- Na co masz ochotę ? Ja chyba wezmę …
- Mam ochotę na Ciebie .
- Niall , daj sobie spokój . Jest za późno na …
 - Posłuchaj mnie – przerwał – Kocham Cię. Ponad życie. Najchętniej oświadczyłbym Ci się tu i teraz. Niestety za rok będziesz dopiero legalnie mogła , więc..  Ty jesteś tą jedyną . Na Ciebie czekałem. To tylko kwestia czasu kiedy to się stanie . Kocham Cię i udowodnię Ci to .  

Irlandczyk wziął mnie na ręce i zaniósł na górę.  Byliśmy już w sypialni . Blondyn zamknął drzwi na klucz i szybko się go pozbył . Chłopak gwałtownie przycisnął mnie do ściany i zaczął całować coraz niżej . Zatrzymał się na dekolcie. Odwrócił mnie do siebie tyłem i szybkim Rychem rozsunął zamek.  Sukienka opadła na podłogę. Niall zaczął dotykać moich ud i pośladków . Powoli zdjęłam mu spodnie.  Znowu obrócił mnie tyłem i zdjął mój czerwony biustonosz. Delikatnie dotykał moich piersi , całując mnie po szyi . Podniósł mnie , opierając o ścianę , kurczowo trzymając za pośladki . Całował mnie wtedy z takim uczuciem , jak nigdy.  Kiedy rzuciliśmy się na łóżko , byliśmy już nadzy . Z początku powoli we mnie wchodził , ale po czasie przyśpieszył . Czułam się jak w niebie . Łóżko całe się trzęsło . 

- Mocniej Niall – posłuchał mojej prośby .  Całował mnie wszędzie. Dyszeliśmy oboje.  Zaczęłam jęczeć  – Irlandczyk  dosłownie razem ze mną . To był bezcenny widok .
- Kocham Cię – dyszał .
- Ja Ciebie też .
-  Mogę mocniej?
- Tak .
Jęczałam coraz głośniej , mając nadzieję , że nie obudzimy chłopców .Cały czas dotykałam jego nagiego torsu i jeździłam opuszkami palców po jego plecach . Kilkakrotnie doznałam orgazmu. Spadliśmy z łóżka . Myślałam , że to już koniec , ale Jego to nie zadowalało . Chciał więcej. Rozchylił mi nogi i włożył tam swoje dwa palce. Po prostu zaczął się bawić. Po zapoznaniu się z moją łechtaczką , jeszcze raz we mnie wszedł. 
 Przeraziło mnie to , że robiliśmy to około dwóch godzin.  
Zadowoleni i wtuleni w siebie – oddaliśmy się snu . 


5 komentarzy: