Rozdział 13 .
Po krótkim czasie , Harry wziął ręce z moich
oczu.
Stałam wtedy w dużej , pięknej
Sali . W każdym miejscu były porozsypane róże oraz pełno świec. Na środku ujrzałam stolik dla dwojga , równie
pięknie ozdobiony. Nagle przede mną
pojawili się Louis , Zayn , Liam i Harry.
- Pięknie wyglądasz ! – przytulił mnie Lou –
I co? Podoba Ci się ? – wszyscy się do mnie szczerzyli .
- Jest… cudownie – mówiłam rozmarzona.
- Naprawdę ?
- Bez dwóch zdań.
- Uff , dobrze . To Nialler wszystko
przygotował . My tylko pomagaliśmy mu przy stroju , bo chłopak miał problemy – z lekkim uśmiechem
Lou spuścił głowę.
- Niall ? wow . Dziękuję wam bardzo , jesteście uroczy.
Kocham Was – wyciągnęłam do nich ręce i po chwili wszyscy staliśmy w grupowym
uścisku .
- My Ciebie też – odezwali się chórem.
- Nawet nie wiesz jak – zaśmiał się cichutko Harry.
- Dobra , czas zostawić was samych . Miłej ‘
randki ‘ . Powodzenia – mrugnął Zayn i wszyscy skierowali się w stronę wyjścia
. W pewnym momencie dostrzegłam , jak
Lou klepie Harrego po ramieniu , mówiąc :
- Będzie dobrze , stary . Masz mnie …
I już ich nie było .
Martwiłam się o Harrego
. Ostatnio dziwnie się zachowywał.
Nagle
ktoś objął mnie od tyłu i pocałował namiętnie w szyję. Odwróciłam się z
uśmiechem na twarzy. To był mój blondyn , a kto inny.
- Tu jest przepięknie Niall , dziękuję . Nie
wiedziałam , że jesteś taki … romantyczny .
- Louis Ci powiedział ? Co za gaduła –
zaśmiał się słodko – Pięknie wyglądasz , z resztą jak zawsze. Dzisiaj jednak …
olśniłaś mnie – złożył delikatny pocałunek na czubku mojego nosa.
- Ty też wyglądasz niesamowicie . Pierwszy
raz widzę Cię .. takiego .
* Niall miał na sobie granatową marynarkę pod
kolor spodni , białą koszulę i takiego samego koloru buty za kostkę. Włosy miał
postawione lekko na żelu.
- Usiądźmy – zaproponował i szarmancko się
przy tym uśmiechnął.
Zjedliśmy smaczną kolację i wróciliśmy do
rozmów.
Mijała
22 , gdy kelner przyniósł nam szampana.
- Mam do Ciebie takie pytanie, kochanie-
powiedziałam lekko zestresowana.
- Słucham – pochylił się do mnie.
- Skoro rozmawiamy szczerze .. Czy jest coś
co chciałbyś we mnie zmienić ? – zrobiłam poważną minę.
- Tak, w stu procentach – odpowiedział dumny
z siebie , cały czas się we mnie wpatrując.
Zaczęłam zastanawiać się nad swoim
zachowaniem , wyglądem i wszystkim co tylko wpadło mi do głowy .
‘ Co takiego może mu się we mnie nie podobać ?
Wiem , nie jestem idealna , ale
spodziewałam się po nim innej odpowiedzi .. Śmiech? Mamy podobny , więc odpada. Dlaczego powiedział to z taką dumą w głosie ?
. ‘
- No więc ? Co to takiego ? Co chcesz we mnie
zmienić ? – musiałam wiedzieć .
Dla niego byłam skłonna zrobić wszystko.
- Posłuchaj słońce . Jedyną rzeczą jaką chcę
zmienić jest Twoje nazwisko – łobuzersko się uśmiechnął .
Nagle obawy mnie opuściły i zaczęłam się
śmiać .
‘ Ale zaraz, czy to znaczy , że .. ‘
- O co dokładniej Ci chodzi ?
- No jak to o co , małżeństwo. Pięknie to
będzie brzmieć : Justine & Niall
Horan , nie sądzisz ? – teraz to on się śmiał po czym przesłał mi buziaka.
------------------------------------------------------
Gdy przyjechaliśmy
do domu , wszyscy już spali . Weszliśmy
do salonu , zapalając światło. Usiadłam na sofie , ściągnęłam szpilki i oparłam
nogi o stół. Niall poszedł do barku i wyciągnął czerwone wino , po czym nalał nam
obojgu i dosiadł się do mnie.
- Za nas kochanie .
- Za nas – uśmiechnęłam się i stuknęliśmy się
kieliszkami .
Co prawda mogliśmy być trochę wstawieni , ale
tylko odrobinę , bo ani ja ani Niall nie byliśmy przyzwyczajeni do pi.. W porządku , mógł się trochę opić . Trochę
albo nawet bardzo...
---------------------------------------------+ 18
----------------------------------------
Nagle
blondyn zaczął całować mnie namiętnie po szyi . Czułam na sobie jego
gorący oddech z odrobiną alkoholu. Nie mogłam się mu oprzeć , więc pośpiesznie
odłożyłam kieliszki na stół i odwzajemniłam pocałunek . Niall zaczął ściągać ze
mnie kamizelkę. Ja oczywiście nie byłam mu dłużna . Zdjęłam jego granatową marynarkę . Po chwili
obydwoje upadliśmy na podłogę , głośno się śmiejąc. Zastaliśmy w dziwnej
pozycji. Byłam gnieciona przez chłopaka. Jedną ręką zaczął powoli rozpinać tył
mojej sukienki a drugą odgarniał mi włosy z twarzy . Chwyciłam za jego białą
koszulę i zaczęłam rozpinać guziki . Nie
mogłam się oprzeć widoku jego nagiego torsu
, jednak zrzuciłam z siebie Horana i poszłam do kuchni. Napiłam się zimnej coli
. Niall podszedł do mnie , złapał za biodra i przysunął mocno do siebie . Znowu
odsunęłam się od niego.
- Niall , kocham Cię , ale idę spać. Jestem
padnięta..
Po chwili parsknęłam śmiechem , bo nie zdołałam
wytrzymać z miny zmieszanego blondasa.
- Kochasz mnie ? – spytał .
- Nie wyobrażasz sobie jak. A ty mnie ?
- Bardziej niż możesz to sobie wyobrazić.
- Jesteś trzeźwy mam nadzieję..
- Skoro Ty jeszcze stoisz , to mi też nic nie
jest .
- Wiesz , zgłodniałam . Koniec czułości –
wystawiłam mu język a chłopak złapał go ustami .
- Na co masz ochotę ? Ja chyba wezmę …
- Mam ochotę na Ciebie .
- Niall , daj sobie spokój . Jest za późno na
…
-
Posłuchaj mnie – przerwał – Kocham Cię. Ponad życie. Najchętniej oświadczyłbym
Ci się tu i teraz. Niestety za rok będziesz dopiero legalnie mogła ,
więc.. Ty jesteś tą jedyną . Na Ciebie czekałem.
To tylko kwestia czasu kiedy to się stanie . Kocham Cię i udowodnię Ci to .
Irlandczyk wziął mnie na ręce i zaniósł na górę. Byliśmy już w sypialni . Blondyn zamknął
drzwi na klucz i szybko się go pozbył . Chłopak gwałtownie przycisnął mnie do
ściany i zaczął całować coraz niżej . Zatrzymał się na dekolcie. Odwrócił mnie
do siebie tyłem i szybkim Rychem rozsunął zamek. Sukienka opadła na podłogę. Niall zaczął
dotykać moich ud i pośladków . Powoli zdjęłam mu spodnie. Znowu obrócił mnie tyłem i zdjął mój czerwony
biustonosz. Delikatnie dotykał moich piersi , całując mnie po szyi . Podniósł
mnie , opierając o ścianę , kurczowo trzymając za pośladki . Całował mnie wtedy
z takim uczuciem , jak nigdy. Kiedy
rzuciliśmy się na łóżko , byliśmy już nadzy . Z początku powoli we mnie
wchodził , ale po czasie przyśpieszył . Czułam się jak w niebie . Łóżko całe
się trzęsło .
- Mocniej Niall – posłuchał mojej prośby
. Całował mnie wszędzie. Dyszeliśmy
oboje. Zaczęłam jęczeć – Irlandczyk dosłownie razem ze mną . To był bezcenny widok
.
- Kocham Cię – dyszał .
- Ja Ciebie też .
- Mogę
mocniej?
- Tak .
Jęczałam coraz głośniej , mając nadzieję , że
nie obudzimy chłopców .Cały czas dotykałam jego nagiego torsu i jeździłam
opuszkami palców po jego plecach . Kilkakrotnie doznałam orgazmu. Spadliśmy z
łóżka . Myślałam , że to już koniec , ale Jego to nie zadowalało . Chciał
więcej. Rozchylił mi nogi i włożył tam swoje dwa palce. Po prostu zaczął się
bawić. Po zapoznaniu się z moją łechtaczką , jeszcze raz we mnie wszedł.
Przeraziło
mnie to , że robiliśmy to około dwóch godzin.
Zadowoleni i wtuleni w siebie –
oddaliśmy się snu .


haha ale fajny haha :D
OdpowiedzUsuńhahahahahahah nie moge , nie ma to jak porządny 18+
Usuńepicko *__*
OdpowiedzUsuńeej no dajesz, dajesz nie przestajesz ! :3
OdpowiedzUsuńdodam, dodam , najpierw tego poszukam XD
OdpowiedzUsuń