Tego dnia nie działo się
nic nadzwyczajnego. Dalej gniewałam się na blondyna. Gdy oglądałam newsy w TV ,
wrócił temat o związkach.
‘’ A teraz niespodzianka ! na
pierwszym miejscu naszej gorącej par-listy , bezwstydnie okazujący sobie
uczucia , członek zespołu 1D i … no właśnie ?! Kim jest ta
dziewczyna ? Jeżeli wiecie o niej cokolwiek , bądź posiadacie mnóstwo
informacji na jej temat , piszcie do nas ! Chętnie posłuchamy. Specjalnie
dla was kilka ich gorących zdjęć ‘’
Ta sytuacja wzbudziła u mnie
jeszcze większą złość .
‘ Na co jakimś obcym ludziom , jakiekolwiek
informacje o mnie ?!’ – myślałam.
Poczułam jak Niall siada
obok mnie .
- Jednak nie zapomnieli
pstryknąć fotek - powiedział , śmiejąc się - Czy moja królewna
życzy sobie czegoś ?
Nie odpowiedziałam.
- Ej no , mała – dał mi sójkę w
bok.
‘ Co on sobie w ogóle myślał
? Jednego dnia traktuje mnie jak dojrzałą osobę , całując i sprawiając ,
że świat jest lepszy , a drugiego traktuje mnie jak niedojrzałą , rozkapryszoną
dziewczynkę . Gorzej niż siostrę.’
Po chwili zadzwonił jego
telefon .
- Cześć , jak tam ? O co chodzi
? Tak , jest. Dobra , poczekaj .. – mówiąc to spojrzał na mnie kątem oka
, po czym poszedł z telefonem na górę .
Zdziwiło mnie jego
zachowanie. Zawsze rozmawiał przy mnie przez telefon. Nic z tego nie
rozumiałam , ale powoli miałam już dość.
Udałam się do kuchni coś
przegryźć. Idąc , ‘ stanęłam w lustrze’ , patrząc na siebie z obrzydzeniem. Nie
znosiłam mojej figury ,tak jak i całego ciała. Za wszelką cenę chciałam
schudnąć , niestety nigdy mi się to nie udawało . Łzy napłynęły mi do oczu.
‘ Jak ja mogę mu się podobać ?
‘ - pomyślałam .
W końcu , trzeba było
przyznać , było mnóstwo dziewczyn ładniejszych i zgrabniejszych ode mnie
. Z natury byłam blondynką
z zielonymi oczyma,ale po czasie włosy zafarbowałam na jasny
brąz. Z czasem zaczęłam
żałować tej decyzji , dlatego , że nie byłam zbyt naturalna , a takie
właśnie dziewczyny Horan lubi . Do tego właśnie go poznałam i w gruncie rzeczy
z nim jestem .
Byłam ciekawa ,co tak
naprawdę o mnie myśli .
Usłyszałam jak blondyn
zbiega ze schodów. Zobaczył mnie i niepewnie podszedł . Spojrzał w moje
zaszklone oczy.
- Kochanie , co jest ? –
pogłaskał mnie po policzku .
- Jestem za gruba. Jak ty w
ogóle możesz na mnie patrzeć ?! – wykrzyknęłam .
Niall czegoś się domyślił .
- Przestań tak mówić i mnie
denerwować. Kocham Cię całą – taką jaka jesteś i jak wyglądasz. Jesteś piękna .
Wiem jednak , że nie o to Ci się rozchodzi – spojrzał na mnie podejrzliwie .
- Kto dzwonił ? – zmieniłam
temat , ale to też nie było rozwiązanie .
- Chłopaki.
- Co chcieli ? –
ciągnęłam.
- Porozmawiać o kilku sprawach
, no wiesz kolejna trasa i takie tam . Och , przestań już. Mów za co jesteś zła
.
Po chwili ciszy odpowiedziałam
.
Mógłbyś sobie przypomnieć –
odwróciłam się od niego i poszłam w końcu do kuchni . Otworzyłam lodówkę i
wyjęłam jabłko. Oparłam się o blat i nerwowo ze spuszczonym wzrokiem
zrobiłam pierwszy kęs. W kilku sekundach Niall stał przede mną , opierając się
o lodówkę.
- Przykro mi , ale mam kiepską
pamięć i Ty musisz mi przypomnieć – domagał się moich wyjaśnień. Dobrze udawał.
Za wszelką cenę chciał , żebym ja mu wszystko wygarnęła , a to mi łatwo nie
przychodziło .
Zrobiłam kolejny kęs.
- Wczoraj zwyczajnie mnie
spławiłeś – zacisnęłam ręce. Te słowa naprawdę bolały – Chciałam , żebyśmy
spędzili więcej czasu , w domu , razem zanim przyjedzie reszta i nie
będziemy mieć go aż tyle dla siebie . Nie chcę przez to powiedzieć , że
przeszkadzają mi lub , że to ich wina. Nie, po prostu , może to dziwnie
zabrzmi , ale nigdy nie mam Cię dosyć. Najchętniej mogłabym chodzić z
tobą do głupiej toalety , bylebyś się nie oddalał i cały czas był przy mnie.
Niall się uśmiechnął.
- Ale Ciebie oczywiście to nie
interesuje , bo akurat wczoraj zaproponowałam Ci wspólne spędzenie czasu , a Ty
poszedłeś ‘ coś zjeść ‘ i mnie olałeś .
Przepraszam , że zapomniałam ,
że bardziej kochasz jedzenie. – wymachiwałam nerwowo rękoma , jedząc jabłko.
Blondyna rozśmieszył ten widok.
- Bawi Cię to ? – zmarszczyłam
brwi – Dobra … - odwróciłam się do niego tyłem. Nagle poczułam zapach
Nialla. Stał za mną , odgarniając mi włosy z szyi.
- Przepraszam za to, za
wszystko . Po prostu uwielbiam , kiedy się denerwujesz – powiedział i pocałował
mnie w szyję.
- Teraz to mnie zostaw i
wyjdź. Skoro … - nie dokończyłam , bo chłopak gwałtownie obrócił mnie do
siebie i wyrwał mi jabłko z ręki , po czym wyrzucił je gdzieś na hol. Przywarł
do mnie swoim ciężarem , tak , że z trudem łapałam oddech . Patrzałam w jego
oczy , dalej opierając się o blat. Serce waliło mi coraz szybciej. Po
chwili milczenia , spytał z poważną miną :
- Boisz się ?
Nie wiedziałam co mu
odpowiedzieć , byłam tak zaskoczona jego zachowaniem, którego nigdy wcześniej
nie ujawniał . Po chwili zebrałam się na odwagę .
- Niby czego ? – zakpiłam
odrobinę.
- Jestem od Ciebie starszy.
Mogę zrobić Ci krzywdę- przyglądając mi się , przygryzł wargę.
- Nie zrobisz – powiedziałam
pełna satysfakcji.
- Skąd ta pewność ?
- Bo mnie kochasz .
- Skąd wiesz ?
- Mówiłeś tak –
odpowiedziałam , jednak po chwili zdałam sobie sprawę , że te słowa
są nic warte .
Robiło mi się już bardzo duszno , bo powoli mnie zgniatał
.
- Mogłem kłamać – rzucił.
- Ach tak ? Proszę bardzo. Rób
co chcesz, i tak już nie poczuję się bardziej skrzywdzona – powiedziałam
mu beznamiętnie , prosto w oczy .
Patrzeliśmy na siebie dłuższą
chwilę .
Nie miałam pojęcia co
Irlandczyk chce zrobić. Widziałam tylko, że rozpatruje moje ostatnie
wypowiedziane zdanie. W pewnym momencie przywarł do mnie jeszcze bardziej , aż
jęknęłam .
On tylko szepnął mi na
ucho :
- Nigdy Cię nie zostawię , ani
nie skrzywdzę. Kocham Cię ponad wszystko . Jesteś najlepszą ‘rzeczą’
jaka natrafiła mi się w życiu. Dla Ciebie mógłbym nawet .. Z resztą
sama zobaczysz , jutro .
Popatrzałam na jego usta. Niall
zaczął mnie całować . Miałam już przyśpieszony oddech , przez jego ciężar na
sobie . Po chwili nie mogłam się oprzeć i odwzajemniłam pocałunek. Złapałam go
za szyję , a drugą ręką jeździłam po jego torsie. Moja ręka zatrzymała się na
jego rozporku. Niall złapał mnie za uda i podniósł. Z ust przeniósł się na
szyję . Całował mnie coraz niżej . Chwyciłam jego włosy. Słyszałam jak i jemu
również mocno biło serce . Miałam lekkie podejrzenia , że do TEGO dojdzie.
Irlandczyk posadził mnie na blacie i wsadził mi rękę pod bluzkę. Jego
opuszki palców wędrowały w okolicach zapięcia biustonosza. Drugą ręką ujął moją
twarz i zatraciliśmy się w pocałunkach.
Nagle ktoś zadzwonił do drzwi.
Blondyn zignorował to . Ponownie usłyszałam dzwonek.
- Niall, otwórz -
powiedziałam zdyszana .
- Nie teraz -
zamruczał
- To aj to zrobię .
- No dobra, razem - wziął
mnie na ręce i poszedł w kierunku drzwi. Przygryzłam lekko jego ucho i
pociągnęłam za klamkę .
- Niespodzianka ! –usłyszeliśmy
.
Do domu wtargnęli skaczący
chłopcy z zespołu . Lou i Harry wyrwali mnie Niallowi , a Liam i Zayn
zaczęli go mocno ściskać .
- Nie spodziewaliście się nas
tak szybko , co ? – zawołał Zayn .
- Nie umieliśmy się doczekać ,
kiedy was zobaczymy , tak bardzo się stęskniliśmy ! – powiedział Hazza , po
czym razem z Lou postawili mnie na ziemię.
- Przyjechaliśmy szybciej ,
żeby zaplanować dla was jutrzejszy dzień ! – krzyknął Lou cały podekscytowany –
Oczywiście nie musicie nam dziekować , wiemy , że nas kochacie a szczególnie
mnie , bo to aj wszystko wymyśliłem ! – triumfalnie się uśmiechnął .
-*Ekhem* - odchrząknął loczek .
- Znaczy chciałem powiedzieć ,
że Harold też mi pomógł – puścił mi oczko , a Harry się szeroko
uśmiechnął .
- Harold ? – zaśmiałam się .
- Proszę , nie mów tak –
zarumienił się .
- Brzmi całkiem seksownie –
pokazałam mu język .
- W takim razie masz moje
pozwolenie - z bananem na twarzy zaśmiał się i poszedł do Nialla .
- No dobra , a tak serio
? Co wy niby chcecie zrobić ?
- Przed Państwem ,
spec od randkowania - Louis Tomlinson ! - poklepał mnie po ramieniu i
dodał : - już nie mogę się doczekać .
---------------------------------------------------------------
Było grubo po 23.00
Brałam prysznic w łazience .
Rozmyślałam nad tym , co takiego stanie się jutro . Doskonale wiedziałam do
czego powinno dojść , bo dlatego właśnie szybciej przyjechali – aby nam
‘’ pomóc ‘’ . Sami doskonali dalibyśmy sobie radę , dzisiaj . Niestety
przeszkodzono nam w tym czasie. Zżerała mnie jednak ciekawość , w jakich
okolicznościach to wszystko się odbędzie i co Lou wymyśli .
Nagle usłyszałam , że
ktoś wchodzi do łazienki . Przestraszona odsunęłam się od drzwi kabiny
jak najdalej.
- Kochanie ? – to był ten
piękny głos .
Od razu mi ulżyło , że to Niall
. Chociaż nie. Chwila , co on tu robił ?!
- Coś się stało ? – zapytałam ,
kontynuując kąpiel .
- Nic takiego – usiadł przed
kabiną . Znowu zdziwiło mnie jego zachowanie.
- Niall ? Skoro nic się
nie stało , to po co tu przyszedłeś ? - Spojrzałam na niego, wychylając
głowę z kabiny .
Cisza.
Widziałam , jak blondyn
oblizuje dolną wargę , cały czas patrząc nie na moją twarz , tylko na tło
kabiny , tam gdzie powinno było widać moje nogi .
- A no tak . Przyszedłem się
umyć - ocknął się , wstał i poszedł do umywalki . Odkręcił kran i
wodą przemył twarz. Powtarzał tę czynność kilkakrotnie.
- Niall , jak chciałeś się ze
mną kąpać , wystarczyło powiedzieć – zaśmiałam się .
W sekundzie znalazł się przy
mnie .
- Za późno , już skończyłam ,
podaj mi ręcznik , proszę – wystawiłam tylko rękę, ponownie chowając się do
kabiny . Nagle rozsunęły się drzwi , a do środka wparował Horan, przykrywając
mnie ręcznikiem . Miałam szczęście , że zostało na mnie odrobina piany .
- Nie musiałeś tu wchodzić ,
żeby mi go podać - zadziornie się uśmiechnęłam .
- Po pierwsze , chciałem . Po
drugie , wcale nie musisz jeszcze kończyć – powiedział , całując mnie czule
.
Zawisłam na jego szyji .
Niespodziewanie Niall odkręcił kurek z zimną wodą.
- Co ty robisz ?! Mi
zmoczy się ręcznik , a Tobie ubranie ! – zaczęłam się śmiać .
- Dam Ci drugi ręcznik , a co
do mnie – jeszcze nie jestem w pidżamie – dalej składał pocałunki na moich
ustach .
- W takim razie , dlaczego leci
zimna woda ? – spytałam .
- Taki a la ‘ pocałunek w
deszczu ‘ . Przecież deszcz nie jest gorący , chyba , że u Ciebie , bo tu w tym
kraju …
- Och , skończ i bądź już cicho
– zatkałam mu usta pocałunkiem . Byliśmy cali mokrzy . Poczułam jak ręce Nialla
z mojej talii , zjeżdżają coraz niżej .
- A co tu się wyprawia
gołąbeczki ?! - do łazienki wtargnął Louis – Harold , weź aparat i zrób
im zdjęcie , bo nie wytrzymam ! – śmiał się .
Wyszłam z kabiny .
- Jest coś takiego jak
przestrzeń osobista i trochę prywatności , zajrzyj do słownika – poklepałam Lou
po ramieniu i uśmiechnięta udałam się w stronę sypialni .
Na schodach , zobaczyłam
Harrego . Wyglądał , jakby zobaczył ducha .
- O matko , aż tak strasznie
wyglądam ? – spytałam zmartwiona .
- Jesteś … pię …
* z łazienki wyszedł Lou i
Niall .
- Normalna , naturalna,
urodziwa. Niall to ma szczęście – speszył się , puścił mi oczko i dodał :
- Chyba Liam mnie woła ,
to zobaczę co tam u niego - i już go nie było .
Zszokował mnie . ‘ Co się
z nim stało ? Czyży on się we mnie … Niee , to niemożliwe , może po prostu
chciał być miły ‘ - pomyślałam i udałam się z blondynem do sypialni .