Rozdział V.
Nerwowo chodziłam po kuchni. Była 14.30 .
- Coś taka spięta ? – zapytała mnie mama .
- Już niedługo ICH poznam ! Rozumiesz ?! Czuję się … strasznie ?
- O czym Ty do mnie mówisz ?
- Za półtorej godziny poznam One Direction ! – każdego po kolei. A co jeśli Oni
mnie nie polubią ? Co jeśli się im nie spodobam , bo uznają mnie za małolatę ?!
Przecież Oni nie wiedzą ile mam lat !
- Jak to ? Nie powiedziałaś Niallowi ? –
spytała mnie zaskoczona .
- W ogóle o tym nie rozmawialiśmy , o innych
sprawach też jeszcze nie i dlatego się
boję !
- Nie martw się i uspokój . Posłuchaj : Kiedy
dzisiaj będziecie mieć chwilę dla siebie – powiedz mu o wszystkim. Potem
dowiedzcie się o sobie więcej , żebyś
wiedziała ‘ na czym stoisz ‘ .
Po chwili ciszy odpowiedziałam :
- Masz
całkowitą rację mamo , dzięki – pocałowałam ją w policzek , po czym usiadłam
obok niej.
- No ale ... ja nie dam rady. Ta fobia
powróciła . Zawsze gdy ktoś mi się podobał – panikowałam. Teraz poznałam gwiazdę ! Spotykam się z Niallem
Horanem ! Wiesz co ja przeżywam ?! Nie. Rezygnuję. Nigdzie nie idę . Zaraz wyślę
mu smsa , że coś mi wypadło . Ale co może być ważniejsze od NIEGO ?! To głupie . – Poszłam do mojego pokoju ,
szukając telefonu.
Nagle ktoś zadzwonił do drzwi. Nie spodziewałam
się na razie nikogo , więc pomyślałam , że to nikt ważny i dalej grzebałam w
rzeczach. Drzwi poszła otworzyć moja mama. Usłyszałam znajomy , subtelny głos.
- Dzień dobry , mam na imię Niall. Domyślam
się , że mam przyjemność z mamą Justyny (ang. – Justin) . Widzę , że córka
odziedziczyła po pani urodę. Czy mógłbym ją prosić ?
- Oczywiście – usłyszałam uprzejmy głos mamy
– Proszę , wedź.
Za moment otworzyły się drzwi mojego
pokoju i zobaczyłam Nialla z mamą .
- Masz gościa – powiedziała i wyszła.
Niall
stał w progu i lustrował mnie przez chwilę z dziwnym błyskiem w oku . Poczułam
się zażenowana. Byłam w czarnych spodniach z dresu i białym podkoszulku . Włosy
miałam w lekkim nieładzie.
- Co tak wcześnie ? – spytałam lekko
poirytowana. On tylko puścił do mnie oko z figlarnym uśmiechem , a zza pleców
wyciągnął rękę , w której trzymał czerwoną różę.
- Proszę , to dla Ciebie – powiedział , cały
czas mi się przyglądając.
- Dziękuję – Biorąc kwiat , popatrzałam w
jego niebieskie oczy. Zapomniałam , że jestem zła bo przyszedł za wcześnie i
zupełnie mnie zaskoczył . Już miałam otworzyć usta z pretensjami , ale
usłyszałam :
- Przepraszam. – Blondyn cały czas uporczywie
patrzał w moje oczy. – Widzę , że jesteś zła. Po prostu chciałem spędzić z Tobą
trochę więcej czasu. – tłumaczył się.
Byłam tak
zakłopotana tą sytuacją , że nie wiedziałam co powiedzieć. Popatrzałam
na niego i rzuciłam :
- Sorry , wejdź . Tak mnie zaskoczyłeś , że
zapomniałam zaprosić Cię do środka . Jeśli dasz mi chwilę , coś ze sobą zrobię
i będziemy mogli iść.
- Jak dla mnie ,nie musisz nic robić. Podoba
mi się to , co widzę – uśmiechnął się miło i dodał :
- Może usiądziemy i chwilę pogadamy ?
- No dobrze. Wiesz , muszę Ci coś wyznać ..
–spuściłam głowę i nie wiedziałam jak zacząć.
- Co jest mała ? – zapytał z troską .
Popatrzałam na Niego nieśmiało.
- Bo wiesz … ja mam tylko czternaście lat ..
– wydukałam – i …
- I co to ma do rzeczy ? – przerwał mi .
Nastąpiła cisza.
- Wrócimy jeszcze do tej rozmowy . Myślę , że
czas już na nas – powiedział lekko podenerwowany i dodał – Poczekam w
holu.
Słyszałam jeszcze jak żegna się z mamą , po czym wyszedł. Ubierałam się szybko , myśląc , że to było , jest i będzie nasze
ostatnie spotkanie. Byłam smutna i pełna obaw ‘ Co będzie dalej?’ Zrobiłam lekki makijaż , aby wyglądać
naturalnie i wyszłam . Idąc holem , zobaczyłam Nialla rozmawiającego przez
telefon. Wystraszyłam się myślą , że mógł odwołać nasze spotkanie , ale po
chwili dotarło do mnie , że to nie na spotkaniu z resztą zespołu zależy mi
najbardziej , tylko na blondynie.
Niall
popatrzał na mnie badawczo , jakby chciał zgadnąć o czym myślę.
- Gotowa? – zapytał.
Kiwnęłam
głową.
- To idziemy , taksówka już czeka. – wziął
mnie za rękę i wyszliśmy z hotelu.

Świeeetny ; *
OdpowiedzUsuń