niedziela, 15 kwietnia 2012

2) Szczęście i Marzenie to jedno .



Rozdział II .
 
Jak zwykle o Niallu  nic mi się nie śniło , więc byłam zła , ale zapomniałam o wszystkim, bo przypomniał mi się koncert. W pewnym momencie gwałtownie wstałam z łóżka i włączyłam komputer . Była 09.45. Standardowa tapeta z Horanem - jest . Playlista z one diretion- jest .Internet,google, historia , - adres strony na którą weszłam dzień wcześniej jest . klikam
 - jest ! tak ! to jednak nie był sen .- powiedziałam promienna , po czym zaczęłam tańczyć taniec Lou . Zaczęłam śmiać się sama z siebie , mówiąc : '- co ja wyprawiam do cholery ? , o tak , juz wiem . jestem szczęśliwa ! ‘
 Po kilkunastu minutach ogarnęłam siebie i cały pokój . Weszłam na photobloga . Zaczęłam czytać historyjki i fakty . Kiedy czytałam imagin, wyobrażałam sobie siebie - ile by to zmieniło w twoim życiu , jaka byłabym szczęśliwa gdyby to stało się prawdą ...
Koniec tego dobrego -  zamknęłam wszystko i wzięłan się do roboty .  

 Dni mijały coraz szybciej , a ja już nie mogłam się doczekać . 
Był 20.06 .  Kilka dni temu żegnałam się z przyjaciółką , która wyjeżdżała na wakacje  , a tu już za 3 dni ,jadę zobaczeć się z one direction . Byłam niesamowicie spięta co nigdy mi się nie zdarzało . Były nawet chwile w których zaczęłam płakać , bo niemogłam uwierzyć we swoje szczęście.
' no dobra , wszystko gra , ale co ja mam założyć ?! ‘ -powiedziałam sama do siebie . 
Wyjęłam wszystkie oszczędności , i wszysto dokładnie podliczyłam .
 ' to jedziemy na zakupy ! - i już mnie nie było . 

Kupiłam sobie bluzkę z rękawem 4/3 - białą w niebieskie paski , do tego  krótkie granatowe spodenki  i czerwone conversy . Po udanych zakupach , wróciłam do domu i zaczęłam myśleć co z fryzurą . Pomyślałam , że zbyt dużo to niezdrowo i , że nie będę przesadzać , więc postawię  na luz .
 Zmęczona położyłam się do łóżka i zasnęłam ..


NADSZEDŁ TEN DZIEŃ .
Wstałam o 5.30 z ekscytacji , bo już niemogłam wytrzymać . Obudziłam mamę i zaczęłyśmy się szykować. 
Napoczątku posprzątałam pokój . Spakowałam wszystko co potrzebne do walizki i postawiłam ją w przedpokoju ., po czym  poszłam się kąpać . Zaraz po mnie poszła  mama , więc w tym czasie ubrałam się na luzie- szare dresowe spodnie , podciągnęłam jako rybaczki .Ubrałam granatową bluzkę z odkrytym ramieniem , białe trampki , a włosy upięłam w kucyk . Niemalowałam się narazie , chociaż wiedziałam , że wyglądam beznadziejnie . Włożyłam tylko czarne okulary na nos , pomimo , że dalej  byłam w domu , i poszłam coś zjeśc. Po drodze schowałam bilety  do torby , i wyszłam na powietrze . Moja mama spakowała wszystkie rzeczy do auta i pożegnałyśmy  się z rodziną , następnie  ruszyłyśmy .
 Kiedy spojrzałam na zegarek była godzina 10.10 - usmiechnęłam sie sama do siebie. 
- co cię tak rozbawiło ? - spytała  mama .
- mam dzisiaj tyle powodów , żeby być szczęśliwa , dzięki Tobie .  Dziękuję , - posłałam jej  buziaka,a ona odwzajemniła .
Po godzinie 12 , dotarłyśmy na miejsce . Nigdy wcześniej nie byłam w Warszawie i uważałam , że to trochę  wstyd ,bo większość ludzi znała tą okolicę , jak datę swojego urodzenia. Kiedy wysiadłyśmy , udałyśmy się do hotelu , aby się zakwaterować . 

 ------------------------------------------------------
Weszłam do swojego pokoju , naprawdę mi się spodobał. Był zwyczajny ,ale w sam raz dla mnie . Białe ściany , w niektórych miejscach szkice krajobrazów i wiele innych , oraz jedno duże łóżko z baldachimem . Własna łazienka , 2 duże szafy , nawet kuchnia. Wszystko było bogato zdobione . To był mój szczęśliwy kąt. 
Rozpakowałam się i poukładałam wszystko tak jak powinno być.  
Wzięłam prysznic i udałam się  do mamy .Jej pokój był równie piękny . Co prawda trochę większy od mojego , ale i tak było w porządku.
 - idziemy coś zjeść ? - zapytała mama.
 - jasne -puściłam oczko . 
Po chwili byłyśmy  na rynku . Zobaczyłam  Mcdonalda i jak zawsze nie mogłam sie oprzeć ,  więc to właśnie  tam zjadłyśmy . Była już 15 więc musiałyśmy  wracać do hotelu .. 
Czas bardzo szybko zleciał . Wzięłam kolejny prysznic , umyłam głowę i całkowicie się odświerzyłam .  Moja mama wparowała do  pokoju i usiadła obok okna przyglądając mi się .
 Szybko wysuszyłam włosy , wyprostowałam je i zostawiłam rozpuszczone. Lekko natapirowałm oraz spryskałam je  lakierem . Tak jak zawsze nałozyłam na twarz porcelanowy podkład , umalowałam rzęsy, i przejechałam błyszczykiem po ustach . . Mama nałożyła mi  trochę różu na kości policzkowe i byłam gotowa. Już chciałam wychodzić ale kiedy stanęłam w drzwiach moja mama zaczęła się śmiać. Spojrzałam  na nią nie wiedząc o co chodzi . Popatrzałam w lustro i zobaczyłam że jestem jeszcze w ręczniku . Szybkim ruchem ruszyłam  się przebrać w NOWE ciuchy ,które kupiłam specjalnie na koncert. ( biała bluzka w niebieksie paski z kieszonką 3/4 , granatowe krótkie spodenki  i czerwone conversy ) .  Pokazałam się mamie.
- ślicznie .- powiedziała mama z uśmiechem na twarzy.
- dzięki , gdyby nie ty , to by mnie tu nie było , kocham Cię. - przytuliłam się do niej .
- a teraz posłuchaj . To twój dzień , ja jadę tylko z Tobą jako szofer , masz telefon , Jakby co będziemy w kontakcie . Tam jest pełno dziewczyn w twoim wieku i nawet starszych od Ciebie, więc nic Ci ine będzie , Ja pojadę z powrotem do hotelu , bo źle się coś czuję ,  a Ty będziesz się dobrze bawić, umowa stoi ?
 - nie no , serio Cię kocham !  Niech no cie uści...
- dobra dobra , to potem , a teraz jedziemy, bo sie spóźnisz - przerwała mama , i pojechałyśmy .
Kiedy byłyśmy na miejscu ,zobaczyłam pełno dziewczyn , które piszczały tak straszliwie głośno , że prawie uszy pękały . Nie powiem - byłam trochę przerażona , bo to był 1-szy koncert na którym byłam – i to sama . 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz