piątek, 27 kwietnia 2012

6) Koniec początku .


  


 Rozdział VI .


 W drodze do ‘’ TEGO’’ miejsca , w którym znajdowała się reszta zespołu , siedzieliśmy nie odzywając się  do siebie .  Było trochę sztywno i smutno. Wszystko dlatego , że zaczęłam ten idiotyczny temat o różnicy wieku. Mogłam poczekać, schrzaniłam tak dobrze zapowiadający się dzień. Kiedy podczas drogi patrzałam na Nialla – był on odwrócony w stronę okna i ‘ podziwiał widoki  ‘ bądź  starał się mnie ignorować .  Zaś kiedy ja odwracałam się w inną stronę niż jego – czułam , że bacznie się mi przygląda .  Te czynności powtarzały się kikakrotnie . W pewnym momencie spuściłam głowę . Chciałam go przeprosić ale wydawało mi się , że nie mam za co i po co . 

-  O czym myślisz ? – spytał z zaskoczenia . Podniosłam głowę i spojrzałam na Niego .
- A Ty ? – odwróciłam wzrok.
- Spytałem pierwszy – nie dawał za wygraną .
- O tym , jak zepsułam ten dzień. – westchnęłam .
 - A ja o tym jaki to mam piękny widok.
- Co ty tam zobaczyłeś w tym oknie ? – zaczęłam być ciekawska.
-  Patrzałem i patrzę na Ciebie a nie w głupie okno – powiedział ironicznie – Z resztą tam nic nie ma .  
Znowu spojrzałam w jego oczy . Były piękne. Nie dało się opisać przeżyć jakie za sobą niosły .
 - Aha … - tylko to mogłam wtedy powiedzieć .
- Posłuchaj , ja …
- Jesteśmy na miejscu ! – wtrącił się kierowca .   Po kilku minutach obydwoje wróciliśmy na Ziemię i wysiedliśmy z taksówki . Jak dla mnie podróż trwała około godziny .   Gdy taksówka odjechała rozejrzałam się dookoła.  Widok był piękny – wszędzie pełno zieleni a w oddali było widać mały lasek. Powietrze było świeże i słychać było śpiew ptaków . Odwróciłam się a moim oczom ukazał się wielki , bały dom z ogródkiem w tyle . Przypominał wypoczynkowy – jak się okazało , takim był .

- Nie bój się , chodź – usłyszałam głos Nialla , który stał już pod ogromnymi drzwiami i spoglądając na mnie zaśmiał się.
 Podeszłam  ostrożnie i powoli do miejsca gdzie był blondyn. Otworzył  drzwi i pociągnął mnie za sobą , bo sama nie dałabym rady nawet podnieść nogi z wrażenia . To nie był przedpokój , tylko hol . W środku było równie pięknie jak i na zewnątrz . Niall zamknął drzwi i zaprowadził mnie do salonu . Zobaczyłam  Louisa jedzącego marchewkę , który razem z Harrym siedział na sofie i oglądał film . Reszty nie było widać , ani słychać. Niall odchrząknął głośno  i w tym momencie cała dwójka odwróciła się w naszym kierunku .

 - Chłopaki , to jest Justin .   -  Chłopcy   zerwali się z  kanapy i stali już przed nami .
-  Justin , to Harry a to Louis. Wiem  , że wiesz  , ale musiałem coś powiedzieć .
- Witaj ! Miło Cię poznać , a Ty Niall – już lepiej nic nie mów – powiedział Louis i klepiąc blondyna po ramieniu zaśmiał się.
 - Cześć , Justin tak ? Ładne imię – uśmiechnął się Harry.
- Dzięki . Cieszę się , że mogę was poznać – odwzajemniłam uśmiech .
-  O ile nie zaczniesz piszczeć i krzyczeć z wrażenia , będę wniebowzięty .- puścił mi oczko loczek .
- To … dużo o nas już wiesz ?  - Widząc tą sytuację , wtrącił się Louis .
- Trochę . Wolałabym dowiedzieć się reszty od was .
- To na co jeszcze czekamy ? Zapraszam do salonu na miłą pogawędkę ! – krzyknął Lou i pociągnął mnie na kanapę.
- Gdzie reszta ? – zapytał w końcu Niall.
- Pojechali trochę pozwiedzać , dokładnie nie wiem o której będą .  
- Więc , może  najpierw powiesz nam coś o sobie ? – kąciki Harrego uniosły się .
Byłam lekko zestresowana rozmową , ale starałam się nie dać po sobie tego poznać  , więc  zaczęłam . W sumie miło się opowiadało . Po półgodzinie rozmowa była oparta już na mniej ważnych rzeczach względem chłopców . 
- Przepraszam , że CI to wypominam , ale czy to prawda , że kręciłeś z Caroline Flack ?
- Harrego interesują starsze kobiety . Z resztą ona jest starsza od niego o piętnaście lat – wtrącił się Niall , znacząco patrząc na mnie przy wymawianiu słowa : ‘’ starsza’’ i ‘’ piętnaście lat ‘’.
Reszta puściła tą uwagę mimo uszu . Temat o Flack zanikł .
- Jesteś najsłodszy z całego zespołu – tak twierdzą fanki,  jak się z tym czujesz ? – zaśmiałam się.
- No wiesz, całkiem nieźle , chociaż nie wiem co we mnie takiego widzą . A Ty ? Jak uważasz ?
- Że powinieneś pamiętać o Louisie , którego kochasz najbardziej na świecie – przy tym zaśmiałam się a reszta , prócz Nialla razem ze mną.
- No jak mnie można nie kochać ? – powiedział dumny z siebie Lou.
Przez jego głupawe teksty i śmieszne miny- nie pamiętam nawet kiedy ostatni raz się tak uśmiałam .
 - To była bardzo miła rozmowa . Zaskoczyłaś mnie swoją osobowością , pozytywnie – loczek znowu szeroko się uśmiechnął.  
Byliśmy w świetnym humorze. Nie miałam tylko pojęcia co ‘ugryzło’ Nialla.  Siedział na kanapie jak posąg . Nie odzywał się , a co najgorsze – odkąd weszliśmy do domu nic nie zjadł .
 - Co Ci się stało ? – zapytałam z troską w głosie , bo już nie mogłam wytrzymać. 
- Pogadamy o tym później – próbował się uśmiechnąć , ale wyszedł mu grymas . Wstał i poszedł na górę.
- Co jest między wami ? – nagle prosto z mostu walnął Lou.
- Nie mam zielonego pojęcia – zmarszczyłam brwi.
- Zdaje mi się , że powinnaś do Niego iść. Zostawimy was samych i pójdziemy do ogródka.  Chodź , Louis .- powiedział loczek i  dotknął mojego ramienia .  
Po chwili wyszli . Nie wiedziałam dokładnie co zrobić . Zawsze unikałam kłótni , żeby potem nie móc przeżywać niezręcznych sytuacji . Weszłam niepewnie  po schodach na górę.  Chodziłam  od pokoju  do pokoju , sprawdzając , czy nie ma   w nim Nialla . W końcu został ostatni na tym piętrze. Był na samym końcu korytarza. Powoli zbliżyłam się do drzwi i zapukałam – cisza.  Chwyciłam klamkę i powoli je  otwarłam. Zobaczyłam blondyna siedzącego na łóźku tyłem do mnie , a przodem do okna . Weszłam do środka i zamknęłam za sobą drzwi .
- Na klucz . – rzucił bez jakich kolwiek emocji . Byłam zdziwiona i przestraszona , ale zrobiłam co powiedział. Przekręciłam dwa razy złoty kluczyk w drzwiach i odwróciłam się do chłopaka . Dalej siedział tyłem . Podeszłam powoli do łóżka i usiadłam na nim , plecami do blondyna.
-  O co chodzi , Niall ? – starałam się być spokojna .  Chłopak dalej nie odpowiadał.
- Niall , proszę Cię – obróciłam się i dotknęłam jego ramienia.
- Nie widziałaś tego ? – spytał z niedowierzaniem .
- Czego ? – mówiłam już z bezsilnością .
- Oni zwyczajnie Ciebie podrywali ! Nie udawaj !  Podobało Ci się to ! – krzyczał , dalej wpatrując się w okno .
- Niall , uspokój się ! Co ty wygadujesz  ?! Zwyczajnie rozmawialiśmy ! Przecież przyprowadziłeś mnie tutaj , żebym ich poznała !  A jak w ogóle możesz mysleć , że udaję i że podoba mi się coś co nie miało miejsca ?!
- Masz rację , mogłem Cię tu w ogóle nie przyprowadzać – rzucił beznamiętnie . 
 Byłam w szoku . Nie wiedziałam co powiedzieć .
 - Może lepiej , że mogłeś mnie w ogóle nie poznawać ! – wykrzyczałam ze łzami w oczach.   Niall gwałtownie odwrócił się do mnie .  Zobaczyłam , że płacze.  
 ‘’ Zadowolony ?! ‘’ – pomyślałam i udałam się w stronę drzwi .  Szybko przekręciłam kluczyk i i wyszłam  - trzaskając drzwiami .  Zobaczyłam jak Lou do mnie biegnie .
-  Dlaczego płaczesz ? Co się stało ? – teraz to on zapytał mnie z troską .
- Nieważne – przetarłam oczy – żegnaj Lou – lekko się uśmiechnęłam  i wyszłam z domu .  Wyciągnęłam telefon i zadzwoniłam po taksówkę .  
Po 10 minutach jechałam  już do domu . Strasznie płakałam . Było mi głupio i smutno . Nagle przypomniał mi się Niall. Ten moment kiedy pierwszy raz zobaczyłam Go na żywo , kiedy do mnie podszedł , kiedy dla mnie śpiewał ,gdy byliśmy na spacerze , w parku , w restauracji. Dzisiaj – u mnie w hotelu . Przed chwilą u niego w domu . Jego twarz roześmianą i całą zapłakaną. A to wszystko moja wina –  idiotki , która chciała poznać chłopaka jej marzeń.  A kiedy już jej marzenie się spełniło , ona wszystko zepsuła . Zepsuła własne szczęście.  
Po godzinie byłam już pod hotelem . Otarłam łzy i ogarnęłam się. Weszłam do swojego apartamentu .
- Mamo , jestem ! Dzisiaj przed czasem , cieszysz się ? .  
Cisza . Nikogo nie było . Zdziwiona , chciałam sprawdzić godzinę , ale telefon mi się rozładował . Znalazłam ładowarkę i podłączyłam do telefonu .
Nieodebranych połączeń :  Mama – 3 , Niall – 10 .
 Nieodebranych wiadomości : Mama – 2 .
Otworzyłam od mamy  . Pisało w nich , że ,, twój brat jest w szpitalu’’ a ona musiała tam pojechać , prawdopodobnie wróci za kilka dni .  ‘’ Ma nadzieję , że dasz sobie radę , zresztą obok masz Nialla ‘’ . – Znowu miałam łzy w oczach . Wyszłam do menu .  Nieodebrane wiadomości : Niall – 15.  Nie miałam ochoty nawet tego czytać.  Poszłam pod prysznic i zaczęłam płakać.  Po kąpieli , wzięłam pudełko lodów z łyżeczką i przebrana w pidżamę siadłam przed telewizorem.  Los chciał , żebym natrafiła na 4funtv , na którym leciała piosenka ‘ What makes you beautiful ‘ . Kiedy zobaczyłam Nialla , zaczęłam płakać jeszcze bardziej . Napychając się lodami , pomyślałam :
-  ‘’ O co właściwie On miał do mnie pretensje ?! Przecież nawet nie jesteśmy parą ! Nie jestem jego własnością i nie miał prawa tak na mnie naskoczyć ! ‘’    
Przełączyłam kanał na komedię , choć ta wcale mnie nie bawiła . Weszłam pod kołdrę i beztrudu zasnęłam …

czwartek, 19 kwietnia 2012

5) Stwierdzam zakochanie bez końca.


                                                                            


Rozdział V. 
Nerwowo chodziłam po kuchni. Była 14.30 .
- Coś taka spięta ? – zapytała mnie mama .
- Już niedługo ICH poznam ! Rozumiesz ?!  Czuję się … strasznie ?
- O czym Ty do mnie mówisz ? 
- Za półtorej godziny poznam  One  Direction ! – każdego po kolei. A co jeśli Oni mnie nie polubią ? Co jeśli się im nie spodobam , bo uznają mnie za małolatę ?! Przecież Oni nie wiedzą ile mam lat !
- Jak to ? Nie powiedziałaś Niallowi ? – spytała mnie zaskoczona .
- W ogóle o tym nie rozmawialiśmy , o innych sprawach też jeszcze nie  i dlatego się boję !
- Nie martw się i uspokój . Posłuchaj : Kiedy dzisiaj będziecie mieć chwilę dla siebie – powiedz mu o wszystkim. Potem dowiedzcie się o sobie więcej ,  żebyś wiedziała ‘ na czym stoisz ‘ .
Po chwili ciszy odpowiedziałam :
-  Masz całkowitą rację mamo , dzięki – pocałowałam ją w policzek , po czym usiadłam obok niej.
- No ale ... ja nie dam rady. Ta fobia powróciła . Zawsze gdy ktoś mi się podobał – panikowałam.  Teraz poznałam gwiazdę ! Spotykam się z Niallem Horanem ! Wiesz co ja przeżywam ?! Nie. Rezygnuję. Nigdzie nie idę . Zaraz wyślę mu smsa , że coś mi wypadło . Ale co może być ważniejsze od NIEGO ?!  To głupie . – Poszłam do mojego pokoju , szukając telefonu.
Nagle ktoś zadzwonił do drzwi. Nie spodziewałam się na razie nikogo , więc pomyślałam , że to nikt ważny i dalej grzebałam w rzeczach. Drzwi poszła otworzyć moja mama. Usłyszałam znajomy , subtelny głos.
- Dzień dobry , mam na imię Niall. Domyślam się , że mam przyjemność z mamą Justyny (ang. – Justin) . Widzę , że córka odziedziczyła po pani urodę. Czy mógłbym ją prosić ?
- Oczywiście – usłyszałam uprzejmy głos mamy – Proszę , wedź.
Za moment otworzyły się drzwi mojego pokoju  i zobaczyłam Nialla z mamą .
- Masz gościa – powiedziała i wyszła.
 Niall stał w progu i lustrował mnie przez chwilę z dziwnym błyskiem w oku . Poczułam się zażenowana. Byłam w czarnych spodniach z dresu i białym podkoszulku . Włosy miałam w lekkim nieładzie.
- Co tak wcześnie ? – spytałam lekko poirytowana. On tylko puścił do mnie oko z figlarnym uśmiechem , a zza pleców wyciągnął rękę , w której trzymał czerwoną różę.
- Proszę , to dla Ciebie – powiedział , cały czas mi się przyglądając.
- Dziękuję – Biorąc kwiat , popatrzałam w jego niebieskie oczy. Zapomniałam , że jestem zła bo przyszedł za wcześnie i zupełnie mnie zaskoczył . Już miałam otworzyć usta z pretensjami , ale usłyszałam :
- Przepraszam. – Blondyn cały czas uporczywie patrzał w moje oczy. – Widzę , że jesteś zła. Po prostu chciałem spędzić z Tobą trochę więcej czasu. – tłumaczył się. 
Byłam tak  zakłopotana tą sytuacją , że nie wiedziałam co powiedzieć. Popatrzałam na niego i rzuciłam :
- Sorry , wejdź . Tak mnie zaskoczyłeś , że zapomniałam zaprosić Cię do środka . Jeśli dasz mi chwilę , coś ze sobą zrobię i będziemy mogli iść.
- Jak dla mnie ,nie musisz nic robić. Podoba mi się to , co widzę – uśmiechnął się miło i dodał :
- Może usiądziemy i chwilę pogadamy ?
- No dobrze. Wiesz , muszę Ci coś wyznać .. –spuściłam głowę i nie wiedziałam jak zacząć.
- Co jest mała ? – zapytał z troską .
Popatrzałam na Niego nieśmiało.
- Bo wiesz … ja mam tylko czternaście lat .. – wydukałam – i …
- I co to ma do rzeczy ? – przerwał mi .
Nastąpiła cisza.
- Wrócimy jeszcze do tej rozmowy . Myślę , że czas już na nas – powiedział lekko podenerwowany i dodał – Poczekam w holu.  
Słyszałam jeszcze jak żegna się z mamą  , po czym wyszedł.  Ubierałam się szybko ,  myśląc , że to było , jest i będzie nasze ostatnie spotkanie. Byłam smutna i pełna obaw ‘ Co będzie dalej?’   Zrobiłam lekki makijaż , aby wyglądać naturalnie i wyszłam . Idąc holem , zobaczyłam Nialla rozmawiającego przez telefon. Wystraszyłam się myślą , że mógł odwołać nasze spotkanie , ale po chwili dotarło do mnie , że to nie na spotkaniu z resztą zespołu zależy mi najbardziej ,  tylko na blondynie.   
Niall popatrzał na mnie badawczo , jakby chciał zgadnąć o czym myślę.
- Gotowa? – zapytał.                                                                                                                                                 Kiwnęłam głową.
- To idziemy , taksówka już czeka. – wziął mnie za rękę i wyszliśmy z hotelu.                                                  

4) Twoje oczy doprowadzają mnie do szaleństwa.



Rozdział 4.

Patrzałam w lustro . Nigdy nie cierpiałam swojego ciała , więc gdy przyszło mi na myśl , że Niall może mnie zobaczyć w takim stan.. Zaraz . Niall ! Kompletnie zapomniałam , że dzisiaj mam się z nim spotkać . Spojrzałam na zegarek .  Miałam dokładnie godzinę , aby się wyszkować . Siadłam  przed lustrem i wzięłam kosmetyczkę. Włosy spięłam w wysoki kucyk , nałożyłam porcelanowy podkład i przejechałam tuszem po rzęsach.  Założyłam czerwoną bluzkę z odsłoniętymi ramionami , dżinsowe , krótkie spodenki i białe trampki. Przerzuciłam torbę przez ramię,  założyłam okulary na nos i wyszłam jedząc jabłko .

Po piętnastu minutach byłam tam , gdzie jeszcze wczoraj stała ta piękna , ogromna scena.  Wokół mnie chodziło pełno osób. Każdy w swoją stronę. Było ich tak dużo , więc myślałam , że się zgubię. Zniecierpliwiona spojrzałam na zegarek – dochodziła 14.25 , czyli spóźniał się i to grubo . Nagle poczułam jak ktoś zamyka mi rękami oczy. Dłonie tej osoby były tak gładkie , że mogłabym zostać w tej pozycji na zawsze.  Wróciłam jednak do rzeczywistości i odwróciłam się.  Przedemną  stał Niall, ubrany w seksowną czerwoną bluzkę polo, granatowe rurki z wiszącym krokiem  i białe adidasy.  O dziwo byliśmy ubrani kolorystycznie tak samo. Ucieszył mnie ten fakt .
- Nie dość , że się spóźniłeś , to jeszcze ukradłeś mi pomysł na strój . – uśmiechnęłam się.
- O stroju chciałem powiedzieć to samo , a co do spóźnienia – miałem  jeszcze do załatwienia…
- Nie ma sprawy – Przerwałam – Nie musisz się tłumaczyć , chociaż powinieneś. Ten jeden raz Ci podaruję.
- Dziękuję.
- Ale zastanawia mnie , jak udało Ci się mnie znaleźć wokół takiego tłumu . Przecież sama się prawie zgubiłam.
- To proste. Odznaczasz się wszystkim . Jesteś wyjątkowa i że tak powiem literacko ‘’ twoją aurę zobaczyłbym nawet z zamkniętymi oczami ‘’ – puścił mi oko.
Zarumieniłam się odrobinę i zmieniłam temat.
- To gdzie idziemy ?
- Dzisiaj, tak jak mówiłem idziemy się najeść i lepiej poznać . Choć – powiedział i pociągnął mnie za rękę.
Szliśmy cały czas się śmiejąc z byle czego . W jego towarzystwie czułam się naprawdę inną osobą. Tak jakbym znała go od lat , ale nie jako bogatego chłopaka z One Direction , lecz zwykłego , miłego i przeciętnego chłopaka z podwórka.

Restauracja była ogromna., nie widziałam jej wcześniej.  Gdy weszliśmy , Niall zamówił stolik. Usiedliśmy naprzeciwko siebie i wzięliśmy menu do rąk. Blondyn zamówił dla nas dwa duże kurczaki i sałatkę . Następnie deser – 2 duże porcje lodów i shake’i . Do każdego dania mieliśmy inny napój. Nigdy nie lubiłam , gdy ktoś za mnie płaci , zwłaszcza  gdy kupuje , aż tyle co Horan. Powiedziałam mu o tym , ale On i tak postawił na swoim. Dopijając ostatnią porcje napoju , zaczęły się serie pytań.  Na ogół były normalne , ale niektóre – bezsensowne . Nam jednak w ogóle to nie przeszkadzało – mieliśmy z tego niezły ubaw.
 - A Jaki jest twój ulubiony kolor ? – zapytał
- Od zawsze – czerwony , ale od dzisiaj niebieski – uśmiechnęłam się.
 - Dlaczego ? – odwzajemnił uśmiech.
- Bo Twoje oczy … - nie potrafiłam dokończyć , bo właśnie w tym momencie centralnie w nie patrzałam . – były piękne .
- Mi zawsze podobał się zielony. Akurat Twoje tęczówki są tego samego koloru ... W skrócie – masz bardzo ładne oczy – zaśmiał się i dopił swój napój do końca.

Z restauracji wyszliśmy po 15 minutach , bo Niall musiał jeszcze zapłacić. Szliśmy bez celu . Nasze spotkanie w pewnym momencie się skończyło , ale On starał się improwizować , aby je przedłużyć .  Podobało mi się to , że nic teraz się dla mnie nie liczy – tylko On.  Chciałam widzieć tylko Jego i słuchać godzinami o czym opowiada . Zaszliśmy do parku . Było tam naprawdę cicho i spokojnie .  Czułam  się , jakbym była z Nim sama ca całym świecie . 
Usiedliśmy na ławce .  Niall zaczął mi się uważnie przyglądać , po czym powiedział :
- Wiesz , kiedy pierwszy raz widziałem zachód słońca z bliska , ogromne fale morskie oraz inne , najwspanialsze rzeczy , czy widoki , myślałem , że nie może być nic piękniejszego. Myliłem się . Właśnie siedzę obok dziewczyny , która swoją urodą i osobowością powala tamte rzeczy. 
- Dziękuję , to było miłe . – dość mocno się zarumieniłam  i odwróciłam się w stronę chłopaka.        Cały czas na mnie patrzał . Zaczął przybliżać swoją twarz do mojej , tak , że prawie stykaliśmy się nosami . Czułam jego gorący oddech . To miała być jedna z najpiękniejszych chwil w moim życiu …   I nagle mój telefon zaczął dzwonić .  ‘’ Głupi telefon ! ‘’ – zaklęłam w myślach i zobaczyłam , że moja mama dzwoni . Szybko odebrałam .
- Tak ?
- No wracaj już z tej swojej randki , kolacja czeka . Pośpiesz się .
- Mamo  ,to nie jest … No dobra , zbieram się . Pa.
Odłożyłam telefon i spojrzałam na blondyna . Bardzo speszyła nas ta sytuacja , jednak po chwili wstałam z miejsca i powiedziałam przepraszającym głosem :
- Wybacz mi , ale muszę już iść – posmutniałam .  Chłopak widząc to , szybko  wziął moją rękę , pociągnął za sobą i powiedział :
- No to na co czekamy? Choć szybciej , bo jutro też chcę Cię zobaczyć – puścił  mi oczko i razem pobiegliśmy w stronę hotelu .
-----------------------------------------------------
Pod drzwiami ‘ mojego  pokoju ‘  powiedziałam :
- Dziękuję Ci , bawiłam się świetnie w Twoim towarzystwie .  To najlepszy dzień w moim … - chciałam dokończyć ale Niall już prawie dotykał moich ust.
- Kochanie  pięć minut spóźnienia ! No chodź , bo kolacja stygnie ! – wołała moja mama .
- Znowu w nieodpowiednim momencie – palnęłam na głos , nie wiedząc o tym . Dopiero po chwili dotarło to do mnie i zarumieniłam się .
Blondyn zaśmiał się .
-  Dziękuję i dobranoc . Psst , sms ! – mrugnął i wyszedł .
 Udałam się do ‘ kuchni  ‘ , gdzie czekała moja mama.
-  Co ty tam z Nim .. ? – uśmiechała się .
- Do NICZEGO nie doszło , nie dopuściłaś do TEGO-  MAMO . – odwzajemniłam uśmiech , ale w środku – dalej byłam zła , że zmarnowałam taką szansę.
Kolacji prawie nie zjadłam , byłam zbytnio najedzona tym powiększonym ‘’  obiadem ‘’ z Horanem .
Po 23 położyłam się do łóżka . Kiedy miałam zamknąć oczy , dostałam  sms-a :
‘’ Hej śliczna , to co z jutrem ? ‘’   
Byłam wniebowzięta . Od razu odpisałam : 
‘’ Zdaję się na Ciebie – znowu ;) .’’ 
Kolejny sms :
‘’ W takim razie jutro idziemy ‘ do mnie ‘ , poznasz resztę i coś się jeszcze wymyśli ‘’
‘’ Dobrze , skoro taki masz plan . Cieszę się , dobranoc ‘’ – Wysłałam wiadomość z ogromnym bananem na twarzy . ‘’ Poznam 1D , nareszcie ! ‘’ – pomyślałam.
‘’ Wpadnę po Ciebie o 16 , dobranoc ‘’ – to był ostatni sms , który przeczytałam , bo padnięta – zasnęłam .

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

3) Gdy dla mnie śpiewasz , świat wiruje.




 Rozdział III

 
Spojrzałam na zegarek - była 16.40 . Pomachałam mamie na dowidzenia , a ta odjechała autem.
 Nagle dostałam smsa :
  '' pamiętaj , jesteśmy w kontakcie , kocham cie , dobrej zabawy z twoimi chłoptasiami ;* ''
Byłam strasznie podniecona , choć nie dawałam tego tak po sobie poznać . 
Podeszłam do bramki , gdzie sprawdzili mi bilet, a po kilku sekundach wpuścili.
Scena była ogromna , nigdy takiej nie widziałam. Czułam jak napełnia mnie radość . 
Stałam  już z innymi fankami w  miejscu otoczonym barierkami.
Było ich tysiące - niektóre płakały , niektóre wołały : ‘’ one direction  ! , one direction !''  a inne zaczęły tak krzyczeć , że ochrona musiła je wynieść -jednym słowem byłam w szoku . Nie wiedziałam , że coś TAKIEGO może doprowadzić do TAKIEGO stanu . Coś takiego nazywało się One Direction i składało sie z 5-ciu seksownych chłopaków , których każda dziewczyna pragnęła . 
' To już za chwilę ..' – pomyślałam .
Zrobiło się ciemno , chociaż była 17.00
Nagle światła i reflektory zabłsły , i zaczęła lecieć muzyka.  
Był to utwór ; '' stole my heart''
Wrzaski fanek nasliliły się , a na scenę wbiegli chłopcy .
'' Tak. To już . Na to właśnie czekałam ''
Zobaczyłam  jak każdy staje obok siebie a do rąk biorą po mikrofonie .
Fanki na chwilę ucichły .  
‘’ - I'm Louis ,
   -I'm Zayn ,
   - I'm Harry , 
   -I'm Niall ,
   - I'm Liam , 
and   we      are     ONE      DIRECTION !    yeeey !
- przedstawili się .
Po chwili  zaczęli opowiadać , że kochają polskę , i specjalnie dla niej przyjechali tu aby spędzić z nami czas .
Kiedy zaczęli śpiewać poszułam , dreszcze . Wyglądali tak słodko .
Harry - miał ubraną granatową marynarkę , pod spodem białą bluzkę , czerwone rurki i białe conversy .
Louis - oczywiście białą koszulę z czerwonymi szelkami , granatowe rurki i czerwone trampki.
Zayn - biało-czerwoną beysbollówkę , pod nią biały t-shirt , granatowe rurki i czerwone buty za kostkę.
Liam - czerwony sweter z rękawem 3/4 , białe rurki i granatowe adidasy .
a Niall - białą bluzke polo , czerwone rurki oraz białe buty za kostkę . 
Najbardziej nie mogłam przestać gapić się właśnie na niego -  był taki seksowny .

 Po półgodzinie musiałam wyjść zza barierek i stanąć obok , ponieważ niemogłam nic usłyszeć , przez ryczące fanki .
Podeszła do mnie ochrona i pytała  czy coś się stało , odpowiedziałam tylko , że poczułam się słabo , a denerwują mnie ryki innych fanek .
Dodałam też , że niejestem jakąś zbzikowaną panną  i nie  rzucę się na scenę niewiadomo co robiąc , więc spokojnie mogą się oddalić .
Ochroniarze kiwnęli głową , po czym powiedzieli , że gdyby było mi gorzej mam ich  poinformować - a przyjdą . 
Po chwili odeszli.
Teraz był czas na kawałek '' more than this'' .
Oparłam się ramieniem o bariekę ,a głowę o ramię i zamknęłam oczy.
Fanki przestały  głośno piszczeć  i zaczęły się kołysać do rytmu melodii .
Otwarłam oczy - była solówka Nialla .
Patrząc na niego - dalej się podpierałam. Byłam rozmarzona.
Nagle chłopak skierował swój wzrok na mnie - ale śpiewał dalej.
Patrzeliśmy w siebie jakieś 20 sekund , po czym Niall zbiegł ze sceny .
Byłam jak sparaliżowana - szedł w moim kierunku.
Myślałam , że może zauważył kogoś znajomego , ale on dalej szedł prosto na mnie.
 Zatrzymali go ochroniarze .   Niall powiedział coś do nich w niezrozumiałym języku (  na pewno nie był to brytyjski czy angielski ) , po czym szedł wolny .
W ułamku sekundy znalał się na przeciwko mnie . Fanki piszczały coraz głośniej i głośniej a 
ale on tak jakby był skupiony wyłącznie na mnie.
Wyprostowałam się ale dalej byłam zszokowana.
 On tylko uśmiechnął się i powiedział : 
 - cześć , jestem Niall , ale to chyba wiesz .
 Było mnie stać ledwie na niewinny uśmieszek .
- a może masz jakieś imię , bo ja niestety nie czytam w myślach - znowu się uśmiechnął.
 - tak , przepraszam  - Justyna (ang. - Justin ) , miło mi - wybełkotałam .
- nic nie szkodzi. Bardzo ładne imię .  Wiesz , wydajesz się inna - w dobrym sensie . Jesteś z tąd ma się rozumieć ?
- z Polski tak , ale nie z tego miasta . Przyjechałam tu tylko  na wasz koncert , który z resztą wychodzi świetnie - puściłam oczko.
- wyjdzie jeszcze lepiej jeśli gdzieś ze mną pójdziesz . -wziął mnie za rękę i poprowadził przed siebie.
- zamknij oczy , proszę. - powiedział 
- no .. okej .  odparłam niezdecydowanie.
Szliśmy gdzieś przez kilkanaście sekund , aż w końcu stanęliśmy .
- dobra , a teraz otwórz.-powiedział z dumą w głosie.
- o matko .- nie wiedziałam , co powiedzieć. 
Stałam na scenie -osłupiała. Blondyn patrzał się na mnie z szerokim uśmiechem a po chwili wziął mikrofon do ręki i zapytał :
- czy mogę wiedzieć jaka jest twoja ulubiona piosenka ?
- y , j-jasne -   '' moments''' .
 - świetnie - puścił mi oczko , po czym  zawołał jakiegoś kolesia z ekipy , żeby przyniósł mi krzesło .Po krótkiej chwili usiadłam , bo już nogi się podemną uginały .
- a teraz , dla tej oto ślicznej damy i dla wielu innych dam - ''  Moments  '' !
Zamknęłam oczy , wsłuchując się w tekst piosenki...
  
Nadeszła kolej Nialla . 
 Poczułam , że ktoś stoi na przeciwko mnie - otwarłam oczy i zobaczyłam blondyna .
Śpiewał tą piosenkę , i to dla mnie  - przed milionami osób.
Patrzał prosto w moje oczy , a ja w jego -  jego piękne niebieskie tęczówki , które wyglądały jak ocean.
Po skończonej piosence zeszłam z krzesła i powiedziałam do chłopaka :
- dziękuję , było cudownie . Jeszcze nigdy się tak nie czułam , bo nikt jeszcze nie zrobił czegoś tak pięknego dla mnie. To był najpiękniejszy dzień w moim życiu .- uśmiechnęłam się  ze łzami w oczach i już chciałam odejść ale Niall mnie zatrzymał.
- nie odchodź jeszcze , proszę. Mogłabyś zaczekać , aż skończymy ? to dla mnie ważne . - powiedział z miną szczeniaczka.
Tu mnie zatkało. Kiwnęłam tylko głową a On zaprowadził mnie za kulisy .
Usiadłam . Nic do mnie nie docierało. Czułam się jak w niebie , ale nie dałam poznać po sobie nic, żeby nie wyszło że jestem dziwna.

Po skończonym koncercie słyszałam tylko :
- Goodnight Poland ! thank you very much for coming ! we LOVE YOU ! all !  
 Zrobiło się straszne zamieszanie - ludzie biegali lub szli przyśpieszonym krokiem w swoim kierunku .
  Wkońcu wstałam i ponownie weszłam na scenę -o dziwo fanek już nie było .. 
Usiadłam sama i oczy mi się zaszkliły. Myślałam , że nigdy Go już nie zobaczę .
Nagle poczułam , że ktoś siada obok mnie. Odwróciłam się i zobaczyłam Horana.
- no witaj znowu - powiedział z bananem na twarzy .
- to pewnie po raz ostatni się tak witamy - powiedziałam próbując się uśmiechnąć.
- Nie no co Ty , przecież Cię tak ' o ' nie opuszczę .
Zostajemy z chłopakami na kilka tygodni , może dłużej . Wkońcu są wakacje .
Tylko wiesz, to tajemnica - Nikomu nie mów. 
- jasne. - powiedziałam uśmiechając się tak , że widać mi było  dołeczki , bo w głębi duszy chciałabym wykrzyczeć swoje szczęście.
- masz śliczny uśmiech - wypalił nagle Horan , po czym się zarumienił .
- e , dzieki , ty też - odparłam . Poczułam jak oblewa mnie fala ciepła.
 Niespodziewanie  przyszedł sms . Otworzyłam wiadomość.
- to moja mama , martwi się o mnie . Powinnam już wracać , przepraszam .
- nie ma sprawy , tylko poczekaj ! - wziął mój telefon i wpisał numer .
- zadzwoń , albo wyślij smsa . - jego kąciki ust się uniosły .
- nie ma sprawy .-powiedziałam ruszając w stronę domu . 
- może Cię odprowadzić ? 
- nie , nie trzeba . Mama po mnie przyjedzie .- ruszyłam szybkim krokiem .
- jeszcze jedno ! - zawołał 
- tak ? 
 - do zobaczenia jutro .
- j-jutro ? szybki jesteś - zaśmiałam się .
- no wiesz , zabiorę Cię do najlepszej restauracji w mieście  i poznamy się lepiej . Chyba że nie masz ochoty ..  - posmutniał.
- skąd , przecież Tobie nie da się odmówić. - cała promieniałam .
- dziękuję - powiedział i przesłał mi buziaka z zadziornym uśmieszkiem .
Odeszłam z uśmiechem na twarzy , a on zrobił to samo.
Po 15 minutach przyjechała po mnie mama i udałyśmy się do hotelu.
Było grubo po 00.00
- i jak ?- zapytała z ekscytacją w głosie . -poznałaś jakiegoś przystojniaka ?
- tak ,  mamo - NIALLA HORANA !!! - wykrzyczałam
- że co ?! żartujesz..
- nie ! dał mi swój numer i jutro chce się ze mną spotkać .- sama nie wierzyłam w to co mówię .
- matko boska , córcia . Cieszę się , tylko pamiętaj ...(..)
Dalej już niesłuchałam . Byłam zbyt zajęta myśleniem co się stanie jutro. Teraz na 100% wiedziałam , że jestem w nim zakochana po uszy .


 -----------------------------------------------------------------------------


Następnego dnia leżałam do południa w łóżku , zastanawiając się czy napisać do Niego .
Wkońcu miałam 14 lat , no a on 18 . To mogło wszystko zepsuć. Jednak na te swoje 14-naście lat dużo przeżyłam  ,doświadczyłam i wiedziałam więcej niż przeciętna dziewczyna w moim wieku.
Niemogłam więc dłużej zaprzątać sobie tym myśli i zadzwoniłam do blondyna . Po kilku sygnałach rozległ się głos w słuchawce :
- halo ?
- cześć , tu Justyna (ang. - Justin) -  miałam zadzwonić .
-  no wreszcie ! niemogłem sie już doczekać ! to o której Ci pasuje ?
- dokładnie za dwie godziny  , może być ?
- idealnie. Będę czekał tam gdzie stała wczoraj scena , w porządku ?
- jak najbardziej .
- świetnie , pa.
Rozłączyłam się i pobiegłam szybko pod prysznic. 



niedziela, 15 kwietnia 2012

2) Szczęście i Marzenie to jedno .



Rozdział II .
 
Jak zwykle o Niallu  nic mi się nie śniło , więc byłam zła , ale zapomniałam o wszystkim, bo przypomniał mi się koncert. W pewnym momencie gwałtownie wstałam z łóżka i włączyłam komputer . Była 09.45. Standardowa tapeta z Horanem - jest . Playlista z one diretion- jest .Internet,google, historia , - adres strony na którą weszłam dzień wcześniej jest . klikam
 - jest ! tak ! to jednak nie był sen .- powiedziałam promienna , po czym zaczęłam tańczyć taniec Lou . Zaczęłam śmiać się sama z siebie , mówiąc : '- co ja wyprawiam do cholery ? , o tak , juz wiem . jestem szczęśliwa ! ‘
 Po kilkunastu minutach ogarnęłam siebie i cały pokój . Weszłam na photobloga . Zaczęłam czytać historyjki i fakty . Kiedy czytałam imagin, wyobrażałam sobie siebie - ile by to zmieniło w twoim życiu , jaka byłabym szczęśliwa gdyby to stało się prawdą ...
Koniec tego dobrego -  zamknęłam wszystko i wzięłan się do roboty .  

 Dni mijały coraz szybciej , a ja już nie mogłam się doczekać . 
Był 20.06 .  Kilka dni temu żegnałam się z przyjaciółką , która wyjeżdżała na wakacje  , a tu już za 3 dni ,jadę zobaczeć się z one direction . Byłam niesamowicie spięta co nigdy mi się nie zdarzało . Były nawet chwile w których zaczęłam płakać , bo niemogłam uwierzyć we swoje szczęście.
' no dobra , wszystko gra , ale co ja mam założyć ?! ‘ -powiedziałam sama do siebie . 
Wyjęłam wszystkie oszczędności , i wszysto dokładnie podliczyłam .
 ' to jedziemy na zakupy ! - i już mnie nie było . 

Kupiłam sobie bluzkę z rękawem 4/3 - białą w niebieskie paski , do tego  krótkie granatowe spodenki  i czerwone conversy . Po udanych zakupach , wróciłam do domu i zaczęłam myśleć co z fryzurą . Pomyślałam , że zbyt dużo to niezdrowo i , że nie będę przesadzać , więc postawię  na luz .
 Zmęczona położyłam się do łóżka i zasnęłam ..


NADSZEDŁ TEN DZIEŃ .
Wstałam o 5.30 z ekscytacji , bo już niemogłam wytrzymać . Obudziłam mamę i zaczęłyśmy się szykować. 
Napoczątku posprzątałam pokój . Spakowałam wszystko co potrzebne do walizki i postawiłam ją w przedpokoju ., po czym  poszłam się kąpać . Zaraz po mnie poszła  mama , więc w tym czasie ubrałam się na luzie- szare dresowe spodnie , podciągnęłam jako rybaczki .Ubrałam granatową bluzkę z odkrytym ramieniem , białe trampki , a włosy upięłam w kucyk . Niemalowałam się narazie , chociaż wiedziałam , że wyglądam beznadziejnie . Włożyłam tylko czarne okulary na nos , pomimo , że dalej  byłam w domu , i poszłam coś zjeśc. Po drodze schowałam bilety  do torby , i wyszłam na powietrze . Moja mama spakowała wszystkie rzeczy do auta i pożegnałyśmy  się z rodziną , następnie  ruszyłyśmy .
 Kiedy spojrzałam na zegarek była godzina 10.10 - usmiechnęłam sie sama do siebie. 
- co cię tak rozbawiło ? - spytała  mama .
- mam dzisiaj tyle powodów , żeby być szczęśliwa , dzięki Tobie .  Dziękuję , - posłałam jej  buziaka,a ona odwzajemniła .
Po godzinie 12 , dotarłyśmy na miejsce . Nigdy wcześniej nie byłam w Warszawie i uważałam , że to trochę  wstyd ,bo większość ludzi znała tą okolicę , jak datę swojego urodzenia. Kiedy wysiadłyśmy , udałyśmy się do hotelu , aby się zakwaterować . 

 ------------------------------------------------------
Weszłam do swojego pokoju , naprawdę mi się spodobał. Był zwyczajny ,ale w sam raz dla mnie . Białe ściany , w niektórych miejscach szkice krajobrazów i wiele innych , oraz jedno duże łóżko z baldachimem . Własna łazienka , 2 duże szafy , nawet kuchnia. Wszystko było bogato zdobione . To był mój szczęśliwy kąt. 
Rozpakowałam się i poukładałam wszystko tak jak powinno być.  
Wzięłam prysznic i udałam się  do mamy .Jej pokój był równie piękny . Co prawda trochę większy od mojego , ale i tak było w porządku.
 - idziemy coś zjeść ? - zapytała mama.
 - jasne -puściłam oczko . 
Po chwili byłyśmy  na rynku . Zobaczyłam  Mcdonalda i jak zawsze nie mogłam sie oprzeć ,  więc to właśnie  tam zjadłyśmy . Była już 15 więc musiałyśmy  wracać do hotelu .. 
Czas bardzo szybko zleciał . Wzięłam kolejny prysznic , umyłam głowę i całkowicie się odświerzyłam .  Moja mama wparowała do  pokoju i usiadła obok okna przyglądając mi się .
 Szybko wysuszyłam włosy , wyprostowałam je i zostawiłam rozpuszczone. Lekko natapirowałm oraz spryskałam je  lakierem . Tak jak zawsze nałozyłam na twarz porcelanowy podkład , umalowałam rzęsy, i przejechałam błyszczykiem po ustach . . Mama nałożyła mi  trochę różu na kości policzkowe i byłam gotowa. Już chciałam wychodzić ale kiedy stanęłam w drzwiach moja mama zaczęła się śmiać. Spojrzałam  na nią nie wiedząc o co chodzi . Popatrzałam w lustro i zobaczyłam że jestem jeszcze w ręczniku . Szybkim ruchem ruszyłam  się przebrać w NOWE ciuchy ,które kupiłam specjalnie na koncert. ( biała bluzka w niebieksie paski z kieszonką 3/4 , granatowe krótkie spodenki  i czerwone conversy ) .  Pokazałam się mamie.
- ślicznie .- powiedziała mama z uśmiechem na twarzy.
- dzięki , gdyby nie ty , to by mnie tu nie było , kocham Cię. - przytuliłam się do niej .
- a teraz posłuchaj . To twój dzień , ja jadę tylko z Tobą jako szofer , masz telefon , Jakby co będziemy w kontakcie . Tam jest pełno dziewczyn w twoim wieku i nawet starszych od Ciebie, więc nic Ci ine będzie , Ja pojadę z powrotem do hotelu , bo źle się coś czuję ,  a Ty będziesz się dobrze bawić, umowa stoi ?
 - nie no , serio Cię kocham !  Niech no cie uści...
- dobra dobra , to potem , a teraz jedziemy, bo sie spóźnisz - przerwała mama , i pojechałyśmy .
Kiedy byłyśmy na miejscu ,zobaczyłam pełno dziewczyn , które piszczały tak straszliwie głośno , że prawie uszy pękały . Nie powiem - byłam trochę przerażona , bo to był 1-szy koncert na którym byłam – i to sama . 

1) Marzenia się spełniają.



Prolog.
Nic nie jest tak proste , jakbyśmy chcieli  . Mamy marzenia , te zwykłe i  te najskrytsze .Niektóre spełniają się  z dnia na dzień . Niektóre z nich wcale nie są ważne , a inne – mogą sprawić , że nasze całe życie stanie się lepsze . To od nich zależy reszta.Niektóre nigdy się nie spełnią, choćbyśmy naprawdę tego chcieli , robili wszystko  i dążyli do celu .Wtedy one miną , a my będziemy mieć nowe . Ale musimy pamiętać , o tych które się nie spełniły , ponieważ to dzięki nim walczyliśmy , o ten cel . To one pozwoliły nam się wybić z codzienności i pokonywać różne przeszkody . Byle tylko się spełniły , bo one były dla nas najważniejsze i to ich pragnęliśmy najbardziej i robiliśmy wszystko aby nasz wysiłek miał szczęśliwe zakończenie.
Pamiętajmy o marzeniach – spełnionych , i tych niespełnionych .

Rozdział I .


Był piękny dzień . Zwlekłam się z łóżka o 12 , ogarnęłam pokój i poszłam się kąpać . Jak zawsze przy kąpeli słuchałam na fulla one direction .To ONI BYLI MOIM MARZENIEM . Byłam ich fanką. Znałam teksty wszystkich piosenek w ich wykonaniu na pamięć, więc śpiewałam razem z nimi . Po ‘ wspólnym koncercie ” wysuszyłam włosy  i przebrałam się. Jedząc ,przyszłam ze śniadaniem do dużego  pokoju ,  i włączyłam  vive . Akurat natrafiłam na one direction – one thing . Cieszyłam się , że miałam takie szczęście , śpiewałam i tańczyłam jedząc śniadanie . Zawsze rozmyślałam nad  zespołem , ”co by było gdyby … ‘  W moim marzeniu chciałabym  ich poznać ,  obejrzeć  na żywo i usłyszeć ich głos . Miło było by też porozmawiać . Wiedziałam jednak ,że jestem zwykłą dziewczyną z Polski i mogę ich nigdy nie  zobaczeć , co zapewne się stanie ,bo oni nawet nie wiedzą o moim istnieniu . Robiło mi się wtedy bardzo smutno , bo czułam , że niemogę bez nich żyć . Zawsze podobał mi się Harry , ale z czasem coraz bardziej i bardziej Niall , więc Hazza zszedł na drugi plan . Niall był moim typem chłopaka – opiekuńczy , trzymał się z daleka od diet , kochał dziewczynę taką jaką jest , strasznie lubił się przytulać , bawić włosami , no i oczywiście był blondynem z niebieskimi oczami – czego mogłam chcieć więcej .- poznać go , owszem. miałam niestety 14 lat więc zasmucał mnie też fakt , że jestem dla niego za młoda i odrzucił by mie. Po rozmyśleniach przy śnaidaniu , poszłam się ogarnąć . słuchając dalej vivy.  Wyprostowałam włosy , nałożyłam trochę podkładu i umalowałam rzęsy – jak zawsze . Po makijażu wyglądałam na nieco starszą (mylono mnie z 17 latkami).  Wkładając kolczyki do uszu nagle usłyszałam , że w telewizji mówią o 1D. Szybko zerwałam się na nogi i podbiegłam przed sam ekran tv. Mówiono , że chłopcy szykują ogromną niespodziankę dla swoich fanów z Polski . Wszystko jest napisane na stronie która była podana w prawym rogu ekranu . Szybko wzięłam coś do pisania i spisałam adres strony . Nie miałam pojęcia o co chodzi ,ale bardzo mnie to ekscytowało .Pobiegłam do swojgo pokoju , i włączyłam komputer. weszłam na stronę i nie dostrzegłam nic ciekawego ,same plotki i inne bzdety : to że  Justin oświadczył się Selenie i biorą ślub , oraz  Cher lloyd jest w ciąży. Nic nie było widać o 1d. Wkurzona już chciałam zamknąć stronę, lecz nagle w dolnym rogu ukazała się ikonka z małym filmikiem one direction , gdzie mówili : ” suprise!” Szybkim ruchem kliknęłam w okienko . Cała strona zmieniła tło w którym leciało ” up all night” . Było pełno zdjęć chłopców z 1d i na dole informacja z napisem : dla prawdziwych fanów ” Nie marnując sekundy dłużej , czytałam dalej .: :
‘ nadeszła ta nieoczekiwana chwila kiedy to one direction mają dla was niespodziankę ! tego nikt się nie spodziewał !  wasze marzenie się spełniło ! chłopcy tak bardzo chcą poznać Polskę , że jadą do niej w odwiedziny ! cieszycie sie ? jesteście w szoku ? powinniście !   ten cudowny dzień rozpocznie się dnia 23 . 06. 2012 , o godzinie 17:00 , w Centrum Warszawy ! bilety na stronie : (link) NIE MOŻEMY SIĘ DOCZEKAĆ ! MIEJMY NADZIEJĘ , ŻE TY TEŻ ! WIDZIMY SIĘ NA KONCERCIE !  ’(…)
Byłam zszokowana . Gapiłam się przez jakieś 10 minut w monitor nie wiedząc co się dzieje . Oczy mi się zaszkliły i zaczęłam piszczeć jak głupia  .Moja mama przestraszona wparowała do mojego pokoju pytając co się stało . Przytuliłam ją mocno ,mówiąć jak bardzo ją kocham , na co odpowiedziała:
-  o ile się nie mylę , chcesz czegoś ode mnie, słucham ?
- mamo ! one direction przyjeżdżają do Polski ! rozumiesz ! moje marzenie się spełni , jeśli tylko obiecasz mi , że zawieziesz mnie na ich koncert ! zrób to dla mnie , błagam !
- a wiesz może coś dokładniejszego w tej sprawie?- zapytała mnie
- no tak ! 23 czerwca będą w warszawie dając koncert ! o 17 ! błagam mamo , już nic nigdy nie będę chciała od Ciebie . zrozum , muszę ich zobaczeć !
- dobrze ,postaram się to załatwić .
- obiecujesz ?
- tak , obiecuję .
- Kocham Cię !- wykrzyczałam, wtulając się w nią ponownie . Po 5 minutach sięgnęłam po telefon i zadzwoniłam do swojej najlepszej kumpeli .
- haloo ?- powiedział głos w słuchawce .
- Iza ! matko ! nie zgadniesz co się stało !  One direction dają koncert w Polsce ! rozumiesz ,  i ja tam jade ! musisz jechać ze mną !
- aaaaaaa ! na serio ?! dobra , a kiedy ?
- 23 ! 
-co? tak szybko ? oo , nieee…
- o co chodzi?
-poprostu jadę 16 na wakacje z mamą i nie będzie mnie do sierpnia .. – powiedziała ze smutkiem moja bff .  
– no nie mów , nie możesz tego przełożyć ? 
- no właśnie nie mogę, wszystko gotowe , to już za kilka dni , przegapię taką okazję… Ale nie TY ! TY musisz mi wszystko nagrać ! i zrobić zdjęcia ! i masz ich poznać i poprosić o autografy ! i powiedz im o mnie !
- no pewnie , masz jak w banku . – uśmiechnęłam się do telefonu , po czym rozłączyłam.
Z jednej strony było mi smutno , że nie pojedziemy razem , ale byłam za bardzo podniecona myślą , ze zobaczę Nialla i resztę. Stanęłam w swoim pokoju i rozglądnęłam się . Wszystkie ściany były obklejone plakatami z 1D . Nagle pomyślałam , że jestem trochę zakręcona , bo mam tego , naprawdę dużo . Starałam się jednak myśleć o czym innym . Po południu poszłam do kumpeli . Siedziałyśmy na łóżku , oglądając śmieszne momenty 1d .  Iza uważała ,  że mam bzika na ich punkcie , ale samej jej podobał się Horan . ona tylko  ‘ lubiłła ich piosenki , tak samo jak cały zespół ‘  – nie przeszkadzało mi to w zasadzie , bo miło było pośmiać się z kimś równie powalonym jak ja . Lubiłyśmy gdy Louis tańczył , Hary się uśmiechał ,  Zayn przygryzał wargę a Liam patrzał się na nich jak na głupków.  Najbardziej podobał mi  się śmiech Nialla. Miałam taki sam  , co jeszcze bardziej mnie rozbawiło .Po wspólnie spędzonym czasie , wróciłam do domu .  Weszłam na ” fajsbuka ” i twitera – jak to mówi Lou . Obserwowałam całe 1D , ich każdy wpis i każdy ruch – robiłam to codziennie . Niestety nikt nic dzisiaj nie dodał , więc z rezygnacją wyłączyłam internet i puściłam w winampie ” same mistakes” , po czym usnęłam . Obudziłam się w łóżku o 03.00 nad ranem . Wzięłam słuchawki z telefonem i puściłam ” more than this ”, rozmyślając o Niallu - zasnęłam ponownie .