wtorek, 2 kwietnia 2013

19)You're the most important


 Rozdział 19.  


I już go nie było.
Gdy po raz kolejny chciałam zmrużyć powieki  poczułam usta Nialla na moim policzku.
- Widzę , że przegrywam  -westchnął
- O co chodzi ? – uśmiechnęłam się lekko
- Przerywam walkę o Ciebie – mówiąc to, pogłaskał mój policzek
- Niall , Ty jesteś najważniejszy. To Ciebie kocham , a z Harrym wszystko sobie wyjaśniliśmy. Nie chcę żeby siedział sam w domu , zrozum. Jest moim przyjacielem i także jest ważny. Ale czekaj .. czy ty … NIE ŁADNIE TAK PODSŁUCHIWAĆ ! –skarciłam go palcem
-  Wcale nie podsłuchiwałem , po prostu byliście zbyt głośni , żebym mógł zasnąć , więc to wasza wina.  A teraz chodźmy się szykować – puścił mi oczko , wstał i pociągnął za sobą. 

Godzinę później...
--------------------------------------------------------------------------------------------  
Spakowana czekałam w salonie.
- Niall, jeszcze gitara ! – zawołałam , gdy ten biegał jeszcze na górze . 
- Dzięki , prawie bym zapomniał ! I kto by dla Ciebie grał do snu ? – usłyszałam jego słodki śmiech.
Pokręciłam tylko głową i zaśmiałam się. Nagle obok pojawił się Liam.
- Justine ! – przytulił mnie – Mam jeszcze małe pytanie …
- Niech zgadnę.. Chcesz zabrać Danielle ?
- Skąd wiedziałaś ? – uśmiechnął się
- Zgadywałam – skłamałam wzruszając ramionami
- Więc nie masz nic przeciwko?
- Skądże – posłałam mu śmiały uśmiech , na co ten tylko mocno mnie przytulił i zajął się wynoszeniem pakunków do auta.
Nie mogłam tak czekać w nieskończoność , gdyż jestem bardzo niecierpliwa. Postanowiłam zobaczeć co z blondynem.
Gdy weszłam do jego pokoju , ten siedział na łóżku i stroił gitarę.  Gdy mnie zobaczył, szeroko się uśmiechnął.
- Jak tam skarbie ?
- Wiesz, dziwnie się czuję.
Niall przerwał i odłożył gitarę.
- Siadaj i mów, o co chodzi.
Westchnęłam i wykonałam jego polecenie.
- Chodzi o to , że … nie jestem zarozumiała  czy coś, ale … po prostu… boję się, że Eleanor i Danielle mnie nie zaakceptują… Mogą mnie inaczej traktować, bo są starsze.. One mnie nie polubią.
- Kochanie , one doskonale wiedzą , że jesteśmy razem i nie mają nic przeciwko.  Nie zdążyły Cię poznać a już nawijają o Tobie jak szalone. Cieszą się , że moja księżniczka wreszcie dotarła  i będą miały z kim plotkować. A pozatym, kto by Cię nie polubił? Jesteś taka słodka.. – pocałował mnie czule.
- Dziękuję.. za tą rozmowę – pogładziłam go po włosach.
- Możesz na mnie liczyć – dotknął mojej dolnej wargi.
- Dobra , dobra ! Koniec tego ! Dokończycie na miejscu! – zawołał zza drzwi Lou. Przypuszczam , że nie mógł się powstrzymać i przylepił swoje ucho do drzwi , aby nic go nie ominęło.
Niall zabrał swoją gitarę i udaliśmy się do auta. Tam czekali już na nas Zayn , Liam i Harry. Po chwili dołączył też Lou.
- Słuchajcie , odstawimy was na miejsce , po czym z Liamem jedziemy po dziewczyny. Więc Harry , Zayn i Niall – macie wszystko przygotować.
- Bez obaw , pomogę im – uśmiechnęłam się
- Oo , co to to nie. Ty masz się nie ruszać , tylko siedzieć na swoim miejscu i  ładnie wyglądać. Oni mają zrobić to sami, rozumiemy się?
Już chciałam zaprzeczyć ale Louis dodał z szerokim uśmiechem 
- Proszę ?
- Oh , no dobra – zrezygnowana oparłam się o Nialla , z  czego wszyscy wybuchnęli śmiechem z mojej naburmuszonej miny.  
___________________________________________________ 
 NO NARESZCIE !!!!!!!!!!!!!!!! 
ALE  Y , NO KRÓTKO , ALE JAK BĘDZIE DUŻO KOMENTARZY TO DODAM JESZCZE DZISIAJ KOLEJNY , TYM RAZEM DŁUŻSZY I TAKI FAJNY CHECHE BO BĘDZIE TAM SE WIECIE CO .. HAHAHAHHAHAH :D  EROTICO MR MR XD 
DODAWAJCIE KOMENTARZE , BO TO MOTYWUJE , SERIO...

AVE

sory , ale poprostu kąp mi sie zje*ał no i   miałam problemy ze wstawieniem rozdziału.
teraz siedzę , PISZĘ ,  zamulam i  MAM NADZIEJĘ ŻE W KOŃCU WSTAWIĘ TO DZISIAJ !!!!
AMEN

poniedziałek, 25 marca 2013

HEJOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO ! 
BIG SORRY ZA TĄ DŁUGĄ JAKŻE PRZERWĘ  
NIE MIAŁAM CZASU I WGL STAN 'DEPRESYJNY' ? 
NIE WIEM NO TAK JAKOŚ U MNIE BYŁO.. NIE ZA FAJNIE 
 A WIĘC  WRACAM DO PISANIA , ALBOWIEM SIĘ STĘSKNIŁAM ZA TYM . 
I .... I ... I ....  POWIEM WAM , ŻE KOLEJNY ROZDZIAŁ DODAM JUŻ W ŚRODĘ . 
NO I JESZCZE JEDNA SPRAWA .............  
WCALE SIĘ NIE OBRAŻĘ , JEŚLI PODACIE MI PARĘ FAJNYCH BLOGÓW WŁAŚNIE Z OPOWIADANIAMI (NAJLEPIEJ DŁUUUUGIM Z WIELOMA ROZDZIAŁAMI) 
 Z NIALLEM W ROLI GŁÓWNEJ  
PISZCIE W KOMENTARZACH 
CIEKAWA JESTEM , CZY KTOŚ MI POMOŻE I CZY WOGÓLE KTOŚ TU JESZCZE ZAGLĄDA
PAPAPAPAPAPAPAP

czwartek, 16 sierpnia 2012

18) Change



Rozdział 18. 

Byliśmy w salonie.
Leżałam wtulona w Nialla. Myślałam tylko o tym, że nie wyobrażam sobie życia bez niego. 

 Jasne – każdej parze zdarzają się wzloty i upadki , mimo to się kochają.  Czasami kiedy tak rozmyślałam nad wszystkim – nie mogłam w to uwierzyć !  W to , że znam Nialla Horana, że jestem jego dziewczyną , jesteśmy w sobie zakochani , razem i leżę teraz obok niego. Moje marzenie się spełniło, ale czy na pewno ? Ciągle czuję niedobór czegoś. Nie mam pojęcia czego.

Moje przemyślenia przerwał błysk flesza. Niechętnie otwarłam oczy i zobaczyłam Louisa z aparatem w ręku.
- a Ty co robisz ?
- Testuję aparat. Pozatym , jadę dzisiaj do Eleanor i koniecznie muszę jej Ciebie pokazać. Chociażby na zdjęciu. Wyglądacie jak dwa aniołki – zaśmiał się – A propos mam dla was propozycję nie do odrzucenia.
- Zaskocz mnie.
- No więc… Jedźmy na ognisko. Pod namioty i no wiesz … taki wspólny wypad. Będzie super !
- No nie wiem czy to taki dobry …
- Świetnie! Dzisiaj o 17 wyjeżdżamy !  I … ekhm … Mam pytanie . Nie masz nic przeciwko , jeżeli wziąłbym ze sobą El? – patrzał na mnie z miną proszącego szczeniaczka. 

Ale czemu pytał się mnie o zdanie ?! Przecież to jego dziewczyna . Oczywiście , miałam pewne opory. Przyznaję , nie lubię spotykać się z nowymi ludźmi i udawać , że jest świetnie , choć wcale mi się to nie podoba. Dlatego , nie chciałam jej poznać. Była ode mnie starsza i traktowałaby mnie inaczej. 

- Jasne. Nie ma sprawy- lekko się uśmiechnęłam.
 - Jesteś super , dzięki ! a Ty Niall ?
Spojrzałam na Horana. Słodko spał.
- Myślę , że nie ma nic przeciwko – puściłam mu oczko.
- Dzięki , dzięki , dzięki ! – podskakując , wybiegł z pokoju. 

Powtórnie chciałam zamknąć oczy, ale przede mną stanął loczek. 

- Cześć- powiedział ściszonym głosem.
- Cześć . Dzisiaj jedziemy pod namioty.
- Tak wiem , ale ja nie jadę.
- Dlaczego ? – posmutniałam.
- No wiesz , nie chcę wam psuć zabawy.
- Przestań , bez Ciebie to nie to samo.
- No nie wiem …
- Proszę , dla mnie – powiedziałam , patrząc mu głęboko w oczy.
- Zgoda- szeroko się uśmiechnął. 

Pomyślałam , że robię mu nadzieję i ta myśl co chwilę powracała. Czułam się z tym źle , ale potrzebowałam Go.
- Co będziemy robić ? – wznowił temat.
- No wiesz , pewnie to co na każdym ognisku – rozmawiać, piec pianki , kiełbaski … Z resztą to pomysł Louisa , on rządzi.
- Racja , ciekawe co znowu wymyśli .
- Bierze ze sobą Eleanor- próbowałam być miła.
 - To nici z dzisiejszej nocy razem – zaśmiał się.
- Na pewno o Tobie nie zapomni – posłałam mu uśmiech .
- Haaaaaarold ! Przyjdź na chwilę !  


------------------------------------------------------ 
sorki , że tak krótko ale jest 03.31 a mi się chce strasznie spać xd  
wcześniej nie dałam rady dodać ... 
powiem wam tylko , że Harry zrobi coś ;d <dziwnego,fajnego>  
sama nie wiem co bym zrobiła w takiej sytuuacji ;d   

                      komentujcie !

środa, 15 sierpnia 2012

OGŁOSZENIE

                          
                       Dziękuję Wam bardzo , że jednak daliście znać , że czytacie . 
                                                   To dla mnie dużo znaczy . 
                                                         Kocham Was <3  
                                                              Niebawem
                                                   < może nawet dzisiaj  > 
                                               pojawi się następny rozdział . 

                                                  a tak na marginesie :
                                  mam napisane ok. kilkunastu rozdziałów .  
                        teraz wystarczy , że tylko spiszę na komputer i dodam. 
                                                  BĘDZIE SIĘ DZIAŁO . 
                                                     miłego czytania :)

środa, 1 sierpnia 2012

OGŁOSZENIE

                                         

                                  Z GÓRY SORRY , ZA TO CO TERAZ NAPISZĘ , ALE ...

                                           Mogłabym wa prosić o więcej komentarzy ?  
                                     WTEDY WIEM , ŻE KOMUŚ SIĘ PODOBA I CZYTAŁ .
                    < niektórzy wchodzą np. tylko dlatego , żeby skopiować obrazki ... >
                            NO  specjalnie to nie widzę , że komuś się  podoba to co czyta.
                        KOMENTUJĄ  - TE SAME OSOBY , I JEST ICH DOSŁOWNIE KILKA .  

                                               ( pomimo to ,  bardzo wam dziękuję <33 )

                                                         Nie proszę o tysiąc komentarzy ...

                                          Jeśli , oglądalność , będzie tak spadała jak w tym tępie
                                                           i skończy się na 1 komentarzu     
                                                              pod rozdziałem lub wcale ..
 
                                                                           To ...

                                                                           
   
                           Z    A    W    I    E    S    Z    Ę                       B   L   O   G   A  .  

        To nie ma sensu , jeśli wam się nie podoba , bo sama dla siebie tego pisać nie będę ...

poniedziałek, 30 lipca 2012

17) całe szczęście


Rozdział 17.   


Wchodząc do salonu , zauważyłam tylko Zayna i Liama. 

- Są na górze – powiedział Malik , uśmiechając się lekko.
- Dzięki – odwzajemniłam uśmiech , ale mój nastrój nie powrócił.
- Pamiętaj co powiedziałem – szepnął mi na ucho Harry , po czym wyszedł posyłając mi szeroki uśmiech. 

Weszłam na górę po schodach , kierując się w stronę sypialni blondyna. Przystanęłam , widząc , że Lou  wychodzi z jego pokoju. Spojrzał na mnie , i uśmiechnięty od razu podszedł.  

- Co z nim ?- spytałam zmartwiona.
- Trochę się biedak przejął Twoimi wczorajszymi słowami.  I … Wydaję mi się , że jest zazdrosny.
- O kogo ? – miałam dość problemów  na głowie, żeby zadręczać  się jeszcze myślą , ‘’ o kogo mój chłopak to  jeszcze nie jest zazdrosny ‘’ …
- No przecież nie o mnie – zaśmiał się – Idź , bo się już stęsknił – poklepał mnie po ramieniu i odszedł.

Niepewnie weszłam do sypialni. Niall leżał brzuchem na łóżku , a jego głowa  ze wszystkich stron otoczona była poduszkami różnej wielkości . 

- Louis , daj mi już spokój. Wybacz , ale nie mam ochoty widzieć już ani Ciebie , ani tej głupiej panny- beznamiętne rzucił , dalej nie wynurzając się spod poduszek.    

Nastała cisza. Poczułam jak pęka mi serce. 

- Louis ? Dalej tu stoisz? Przecież Ci mówiłem … - wynurzył się i spojrzał na mnie w szoku.
- G-głupiej ? To już Ci się znudziłam i jestem dla Ciebie głupia ? Świetnie !
- Nie , czekaj ! To nie tak ! Źle mnie zrozumiałaś !
- Nie wydaję mi się ! – wybiegłam , udając się przed dom.
- Pozcekaj ! – słyszałam jak za mną biegnie. 

Byłam już na schodach. Tam gdzie jakieś półgodziny temu siedziałam z Harrym.  Po chwili przybiegł Niall. Miał łzy w oczach … jak i ja.

- Nie uciekaj ode mnie ! Nie zostawiaj mnie ! – krzyczał , łapiąc mnie za ramię.
- Zostaw mnie ! – odepchnęłam go – Nie potrafię wytrzymać  chwili , kiedy Cie nie widzę , kiedy nie ma Cię obok ! Nie potrafię ! A kiedy chcę wszystko naprawić , Ty mówisz , że mnie nie chcesz !
- To nie tak !
- A jak ?! – popatrzałam w jego oczy.
- Louis przyprowadzał do mnie jakąś kobietę , która podobno była pielęgniarką  , jak i terapeutką !  Wymyślali , że jestem chory , bo przecież nic nie jadłem !  Zawracała mi głowę … Przypominała  o rzeczach ważnych w związku ,  podczas gdy nasz się sypał ! Miałem tego dosyć ! Chodziło o nią , nie o Ciebie ! 

Po tych słowach miałam wyrzuty sumienia .  ZNOWU . Rozpłakałam się na dobre .

- Jestem taka głupia , przepraszam ! Nie zasługuję na Ciebie ! 
- Nie mów tak.  Wiesz, chciałem Cię przeprosić , tylko nie płacz . Zostawiłem  Cię z tym samą. Pprostu wmurowało mnie , że jesteś w ciąży. Nie chcę Cię stracić. Kocham Cię ,  z resztą sama wiesz , rozwiązałem dla Ciebie ‘’ umowę’’ i …
- Czekaj , co ? Będziesz mi to teraz wypominać ?! Jeśli masz to robić , to daruj sobie . Nie kazałam Ci się ze mną kochać ! – Łzy lały mi się strumieniami , ale starałam się patrzeć mu prosto w oczy.
- Przepraszam , niepowinienem był tego mówić .  Jesteś moim całym życiem . A ja … Jestem zwykłym kretynem .
- No tu się zgodzę . Wiesz jak ja się czuję ? Ja… Ja… nawet sobie nie wyobrażasz … 

Przerwał mi pocałunkiem. Nie , to nie był zwykły pocałunek. Był przepełniony miłością i namiętnością.
Po chwili ujął moją twarz w dłonie i dalej patrząc w oczy powiedział : 

- Naprawdę . Kocham Cię. Nie wiem jak mam jeszcze to udowodnić , ale będę próbował. Nie umiem bez Ciebie żyć . Zachowałem się jak kompletny palant. Po prostu nie jestem jeszcze gotowy na dzie…
- Niall , ja nie jestem w ciąży – przerwałam mu.
- J-jak to ? Co ? Mówiłaś … - był zmieszany.
- Tak myślałam , ale zrobiłam test. Wynik był negatywny. Nie ma się co martwić.
- O mój Boże, nawet nie wiesz jak się cieszę- mocno mnie przytulił- Znaczy , chciałem powiedzieć , że chcę mieć z Tobą dzieci. Chcę , mieć rodzinę. Nasze małe Horaniątka będą biegały po domu , a Ty będziesz się budzić w moich ramionach i wszystko będzie idealne. WSZYSTKO w swoim czasie … bo…
- Rozumiem Niall , też Cię kocham .
- Och , to teraz wszystko gra ? Nie ma się czym martwić?  Wybaczysz mi ?
- Nie ma . Tak , kochanie.  I przepraszam …
- Nie Przepraszaj , to ja przepraszam. Skończmy ten temat – po długim pocałunku , złapaliśmy się za ręce i wróciliśmy do domu.