poniedziałek, 16 kwietnia 2012

3) Gdy dla mnie śpiewasz , świat wiruje.




 Rozdział III

 
Spojrzałam na zegarek - była 16.40 . Pomachałam mamie na dowidzenia , a ta odjechała autem.
 Nagle dostałam smsa :
  '' pamiętaj , jesteśmy w kontakcie , kocham cie , dobrej zabawy z twoimi chłoptasiami ;* ''
Byłam strasznie podniecona , choć nie dawałam tego tak po sobie poznać . 
Podeszłam do bramki , gdzie sprawdzili mi bilet, a po kilku sekundach wpuścili.
Scena była ogromna , nigdy takiej nie widziałam. Czułam jak napełnia mnie radość . 
Stałam  już z innymi fankami w  miejscu otoczonym barierkami.
Było ich tysiące - niektóre płakały , niektóre wołały : ‘’ one direction  ! , one direction !''  a inne zaczęły tak krzyczeć , że ochrona musiła je wynieść -jednym słowem byłam w szoku . Nie wiedziałam , że coś TAKIEGO może doprowadzić do TAKIEGO stanu . Coś takiego nazywało się One Direction i składało sie z 5-ciu seksownych chłopaków , których każda dziewczyna pragnęła . 
' To już za chwilę ..' – pomyślałam .
Zrobiło się ciemno , chociaż była 17.00
Nagle światła i reflektory zabłsły , i zaczęła lecieć muzyka.  
Był to utwór ; '' stole my heart''
Wrzaski fanek nasliliły się , a na scenę wbiegli chłopcy .
'' Tak. To już . Na to właśnie czekałam ''
Zobaczyłam  jak każdy staje obok siebie a do rąk biorą po mikrofonie .
Fanki na chwilę ucichły .  
‘’ - I'm Louis ,
   -I'm Zayn ,
   - I'm Harry , 
   -I'm Niall ,
   - I'm Liam , 
and   we      are     ONE      DIRECTION !    yeeey !
- przedstawili się .
Po chwili  zaczęli opowiadać , że kochają polskę , i specjalnie dla niej przyjechali tu aby spędzić z nami czas .
Kiedy zaczęli śpiewać poszułam , dreszcze . Wyglądali tak słodko .
Harry - miał ubraną granatową marynarkę , pod spodem białą bluzkę , czerwone rurki i białe conversy .
Louis - oczywiście białą koszulę z czerwonymi szelkami , granatowe rurki i czerwone trampki.
Zayn - biało-czerwoną beysbollówkę , pod nią biały t-shirt , granatowe rurki i czerwone buty za kostkę.
Liam - czerwony sweter z rękawem 3/4 , białe rurki i granatowe adidasy .
a Niall - białą bluzke polo , czerwone rurki oraz białe buty za kostkę . 
Najbardziej nie mogłam przestać gapić się właśnie na niego -  był taki seksowny .

 Po półgodzinie musiałam wyjść zza barierek i stanąć obok , ponieważ niemogłam nic usłyszeć , przez ryczące fanki .
Podeszła do mnie ochrona i pytała  czy coś się stało , odpowiedziałam tylko , że poczułam się słabo , a denerwują mnie ryki innych fanek .
Dodałam też , że niejestem jakąś zbzikowaną panną  i nie  rzucę się na scenę niewiadomo co robiąc , więc spokojnie mogą się oddalić .
Ochroniarze kiwnęli głową , po czym powiedzieli , że gdyby było mi gorzej mam ich  poinformować - a przyjdą . 
Po chwili odeszli.
Teraz był czas na kawałek '' more than this'' .
Oparłam się ramieniem o bariekę ,a głowę o ramię i zamknęłam oczy.
Fanki przestały  głośno piszczeć  i zaczęły się kołysać do rytmu melodii .
Otwarłam oczy - była solówka Nialla .
Patrząc na niego - dalej się podpierałam. Byłam rozmarzona.
Nagle chłopak skierował swój wzrok na mnie - ale śpiewał dalej.
Patrzeliśmy w siebie jakieś 20 sekund , po czym Niall zbiegł ze sceny .
Byłam jak sparaliżowana - szedł w moim kierunku.
Myślałam , że może zauważył kogoś znajomego , ale on dalej szedł prosto na mnie.
 Zatrzymali go ochroniarze .   Niall powiedział coś do nich w niezrozumiałym języku (  na pewno nie był to brytyjski czy angielski ) , po czym szedł wolny .
W ułamku sekundy znalał się na przeciwko mnie . Fanki piszczały coraz głośniej i głośniej a 
ale on tak jakby był skupiony wyłącznie na mnie.
Wyprostowałam się ale dalej byłam zszokowana.
 On tylko uśmiechnął się i powiedział : 
 - cześć , jestem Niall , ale to chyba wiesz .
 Było mnie stać ledwie na niewinny uśmieszek .
- a może masz jakieś imię , bo ja niestety nie czytam w myślach - znowu się uśmiechnął.
 - tak , przepraszam  - Justyna (ang. - Justin ) , miło mi - wybełkotałam .
- nic nie szkodzi. Bardzo ładne imię .  Wiesz , wydajesz się inna - w dobrym sensie . Jesteś z tąd ma się rozumieć ?
- z Polski tak , ale nie z tego miasta . Przyjechałam tu tylko  na wasz koncert , który z resztą wychodzi świetnie - puściłam oczko.
- wyjdzie jeszcze lepiej jeśli gdzieś ze mną pójdziesz . -wziął mnie za rękę i poprowadził przed siebie.
- zamknij oczy , proszę. - powiedział 
- no .. okej .  odparłam niezdecydowanie.
Szliśmy gdzieś przez kilkanaście sekund , aż w końcu stanęliśmy .
- dobra , a teraz otwórz.-powiedział z dumą w głosie.
- o matko .- nie wiedziałam , co powiedzieć. 
Stałam na scenie -osłupiała. Blondyn patrzał się na mnie z szerokim uśmiechem a po chwili wziął mikrofon do ręki i zapytał :
- czy mogę wiedzieć jaka jest twoja ulubiona piosenka ?
- y , j-jasne -   '' moments''' .
 - świetnie - puścił mi oczko , po czym  zawołał jakiegoś kolesia z ekipy , żeby przyniósł mi krzesło .Po krótkiej chwili usiadłam , bo już nogi się podemną uginały .
- a teraz , dla tej oto ślicznej damy i dla wielu innych dam - ''  Moments  '' !
Zamknęłam oczy , wsłuchując się w tekst piosenki...
  
Nadeszła kolej Nialla . 
 Poczułam , że ktoś stoi na przeciwko mnie - otwarłam oczy i zobaczyłam blondyna .
Śpiewał tą piosenkę , i to dla mnie  - przed milionami osób.
Patrzał prosto w moje oczy , a ja w jego -  jego piękne niebieskie tęczówki , które wyglądały jak ocean.
Po skończonej piosence zeszłam z krzesła i powiedziałam do chłopaka :
- dziękuję , było cudownie . Jeszcze nigdy się tak nie czułam , bo nikt jeszcze nie zrobił czegoś tak pięknego dla mnie. To był najpiękniejszy dzień w moim życiu .- uśmiechnęłam się  ze łzami w oczach i już chciałam odejść ale Niall mnie zatrzymał.
- nie odchodź jeszcze , proszę. Mogłabyś zaczekać , aż skończymy ? to dla mnie ważne . - powiedział z miną szczeniaczka.
Tu mnie zatkało. Kiwnęłam tylko głową a On zaprowadził mnie za kulisy .
Usiadłam . Nic do mnie nie docierało. Czułam się jak w niebie , ale nie dałam poznać po sobie nic, żeby nie wyszło że jestem dziwna.

Po skończonym koncercie słyszałam tylko :
- Goodnight Poland ! thank you very much for coming ! we LOVE YOU ! all !  
 Zrobiło się straszne zamieszanie - ludzie biegali lub szli przyśpieszonym krokiem w swoim kierunku .
  Wkońcu wstałam i ponownie weszłam na scenę -o dziwo fanek już nie było .. 
Usiadłam sama i oczy mi się zaszkliły. Myślałam , że nigdy Go już nie zobaczę .
Nagle poczułam , że ktoś siada obok mnie. Odwróciłam się i zobaczyłam Horana.
- no witaj znowu - powiedział z bananem na twarzy .
- to pewnie po raz ostatni się tak witamy - powiedziałam próbując się uśmiechnąć.
- Nie no co Ty , przecież Cię tak ' o ' nie opuszczę .
Zostajemy z chłopakami na kilka tygodni , może dłużej . Wkońcu są wakacje .
Tylko wiesz, to tajemnica - Nikomu nie mów. 
- jasne. - powiedziałam uśmiechając się tak , że widać mi było  dołeczki , bo w głębi duszy chciałabym wykrzyczeć swoje szczęście.
- masz śliczny uśmiech - wypalił nagle Horan , po czym się zarumienił .
- e , dzieki , ty też - odparłam . Poczułam jak oblewa mnie fala ciepła.
 Niespodziewanie  przyszedł sms . Otworzyłam wiadomość.
- to moja mama , martwi się o mnie . Powinnam już wracać , przepraszam .
- nie ma sprawy , tylko poczekaj ! - wziął mój telefon i wpisał numer .
- zadzwoń , albo wyślij smsa . - jego kąciki ust się uniosły .
- nie ma sprawy .-powiedziałam ruszając w stronę domu . 
- może Cię odprowadzić ? 
- nie , nie trzeba . Mama po mnie przyjedzie .- ruszyłam szybkim krokiem .
- jeszcze jedno ! - zawołał 
- tak ? 
 - do zobaczenia jutro .
- j-jutro ? szybki jesteś - zaśmiałam się .
- no wiesz , zabiorę Cię do najlepszej restauracji w mieście  i poznamy się lepiej . Chyba że nie masz ochoty ..  - posmutniał.
- skąd , przecież Tobie nie da się odmówić. - cała promieniałam .
- dziękuję - powiedział i przesłał mi buziaka z zadziornym uśmieszkiem .
Odeszłam z uśmiechem na twarzy , a on zrobił to samo.
Po 15 minutach przyjechała po mnie mama i udałyśmy się do hotelu.
Było grubo po 00.00
- i jak ?- zapytała z ekscytacją w głosie . -poznałaś jakiegoś przystojniaka ?
- tak ,  mamo - NIALLA HORANA !!! - wykrzyczałam
- że co ?! żartujesz..
- nie ! dał mi swój numer i jutro chce się ze mną spotkać .- sama nie wierzyłam w to co mówię .
- matko boska , córcia . Cieszę się , tylko pamiętaj ...(..)
Dalej już niesłuchałam . Byłam zbyt zajęta myśleniem co się stanie jutro. Teraz na 100% wiedziałam , że jestem w nim zakochana po uszy .


 -----------------------------------------------------------------------------


Następnego dnia leżałam do południa w łóżku , zastanawiając się czy napisać do Niego .
Wkońcu miałam 14 lat , no a on 18 . To mogło wszystko zepsuć. Jednak na te swoje 14-naście lat dużo przeżyłam  ,doświadczyłam i wiedziałam więcej niż przeciętna dziewczyna w moim wieku.
Niemogłam więc dłużej zaprzątać sobie tym myśli i zadzwoniłam do blondyna . Po kilku sygnałach rozległ się głos w słuchawce :
- halo ?
- cześć , tu Justyna (ang. - Justin) -  miałam zadzwonić .
-  no wreszcie ! niemogłem sie już doczekać ! to o której Ci pasuje ?
- dokładnie za dwie godziny  , może być ?
- idealnie. Będę czekał tam gdzie stała wczoraj scena , w porządku ?
- jak najbardziej .
- świetnie , pa.
Rozłączyłam się i pobiegłam szybko pod prysznic. 



1 komentarz: